Agatha Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownika

ODPOWIEDZ

Co myślisz o grze?

10. Idealna pod każdym względem
1
5%
9. Prawie doskonała
3
16%
8. Świetna z małymi niedociągnięciami
4
21%
7. Dobra, ale czegoś jej brakuje
3
16%
6. Mogłaby być troszkę lepsza
2
11%
5. Niczym specjalnym się nie wyróżnia
1
5%
4. Więcej wad niż zalet
0
Brak głosów
3. Mogło być jeszcze gorzej
4
21%
2. Kiepska, to mało powiedziane
1
5%
1. Szkoda pieniędzy i zachodu
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 19

Awatar użytkownika
Izysnofret
Przyjaciel forum
Posty: 240
Rejestracja: 04 stycznia 2012, 14:08
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć:

Agatha Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownika

Post autor: Izysnofret » 05 stycznia 2012, 15:16

Obrazek

Mile widziane uzasadnienie oceny

Awatar użytkownika
Urszula
Administrator
Posty: 12332
Rejestracja: 31 grudnia 2011, 12:05
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował(a): 181 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 194 razy
Płeć:

Re: Agata Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownik

Post autor: Urszula » 26 lutego 2012, 20:20

Kolejny raz zagrałam w Agatę tym razem na potrzeby solucji, więc jakby dokładniej musiałam ją rozegrać. Podobały mi się odgłosy otoczenia, wsłuchiwanie się w wiatr szalejący nad morzem, trzaskanie palących się gałęzi, odgłos kroków w zależności po jakim podłożu chodzimy. Troszkę przegadana, choć te rozmowy były potrzebne to rozwikłania tajemnicy. Bezsensowne klikanie na śpiące osoby, aby móc przejść do kolejnego rozdziału, brak mapki ułatwiającej poruszanie się po wyspie. Grafika postaci koszmarna, lepiej się mają lokacje i wystrój domu. Długość rozgrywki poprawna, moja ocena 7/10 aż tyle, bo tym razem o wiele bardziej mi się podobała, niż gdy grałam w nią pierwszy raz.
___________________________________________________________________________________________________
Moje :D gry
kontakt w sprawach PrzygodoManii: urszula(at)przygodomania(kropka)pl[/b]

Awatar użytkownika
michal0308
Publicysta
Posty: 662
Rejestracja: 28 lutego 2012, 14:50
Ukończone gry przygodowe - link do tematu: http://przygodomania.pl/forum/viewtopic ... 1869#p1869
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował(a): 13 razy
Płeć:

Re: Agata Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownik

Post autor: michal0308 » 01 marca 2012, 22:33

Grałem w nią już chyba ze trzy razy, jednak nigdy nie dane mi było obejrzeć wszystkich zakończeń. w każdym razie powiem, że lubię tę grę, ale pewnie dlatego, że fabuła jest bardzo ciekawa, a raczej książka, na której jest oparta... Podoba mi się ten motyw, który wymyśliła Agatha, jedna z lepszych jej książek.
A wracając do gry. Jak już Ula napisała wyżej, postacie są tragiczne, animacje takie sztuczne i bardzo kaleczą oczy, np. początkowa, gdy Marston pędzi tym swoim autkiem w taki sztuczny sposób. No, trzeba samemu zobaczyć.
Teł już w sumie za bardzo nie pamiętam, nie zwróciłem na nich większej uwagi prawdopodobnie. Dużo było tu sztucznego wydłużania czasu przez pseudo-nieliniowe zagadki, które właściwie niewiele wnosiły do całej gry. Sporo było też niepotrzebnych przedmiotów.
Jednak ode mnie dostaje jakieś 8/10, ponieważ jest to jedna z tych gier, które naprawdę lubię, jest u mnie na drugim miejscu zaś w klasyfikacji gier na podstawie książek Agathy ;]. Niech będzie 8...
Ostatnio zmieniony 11 stycznia 2013, 11:34 przez michal0308, łącznie zmieniany 2 razy.
Obecnie: Gram w: W planach GTA lub Bugs.
Niedawno: Ukończyłem: Simon the Sorcerer 4 po raz drugi.

Awatar użytkownika
pelagia
Publicysta
Posty: 2444
Rejestracja: 03 stycznia 2012, 20:28
Lokalizacja: Poznań
Podziękował(a): 6 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 7 razy
Płeć:

Re: Agata Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownik

Post autor: pelagia » 28 marca 2012, 13:55

Gra w sumie całkiem niezła. Może troszkę za dużo biegania po pokojach i zadawania pytań, aż do znudzenia, ale przecież na tym polega praca detektywa. Ponieważ kocham Agatkę dam 9/10
Kontakt w sprawach forum: pelagia[at]przygodomania.pl

Awatar użytkownika
alexandra
Przyjaciel forum
Posty: 373
Rejestracja: 08 marca 2012, 11:11
Lokalizacja: Toruń
Podziękował(a): 5 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć:

Re: Agata Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownik

Post autor: alexandra » 17 września 2012, 22:11

Książka na podstawie której stworzono grę to dla mnie majstersztyk Agathy Christie. Napaliłam się więc na komputerową rozgrywkę jak szczerbaty na suchary i co? Porażka na całej linii.
Grało mi się koszmarnie, niestety. Tylko czekałam aż morderca powybija wszystkich po kolei. Łażenie w tą i z powrotem, po każdym morderstwie tylko przesłuchiwanie i nic więcej. Niemożność przewijania dialogów i komentarzy bohaterów doprowadzała mnie do szału, ekwipunek już w ogóle (szczególnie łączenie przedmiotów), a ilość niewykorzystanych przedmiotów to w ogóle jakaś kpina.
Grafika taka sobie, ale przecierpiałabym kanciaste postaci, gdyby gra zachęciła mnie chociaż do tego, by pchnąć fabułę dalej.

Naprawdę, rzadko mi się zdarza być tak krytyczną do gry, w zdecydowanej większości moje oceny są powyżej 7, ale tu straciłam jakiekolwiek chęci, a także cierpliwość. Dobrze, że zagrałam w pierwszą część na końcu, bo przysięgam, że całą "Kolekcję tajemnic" bym przy najbliższej okazji sprzedała na Allegro. A tak chociaż przeciętnie bawiłam się przy Orient Expressie i świetnie się bawiłam przy "Zło, które żyje pod słońcem".

Jednym słowem - nuda!

Awatar użytkownika
Wiesiek Iwaniec
Przyjaciel forum
Posty: 261
Rejestracja: 06 grudnia 2012, 21:41
Otrzymał(a) podziękowania: 1 raz
Płeć:

Re: Agata Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownik

Post autor: Wiesiek Iwaniec » 07 grudnia 2012, 11:57

Ładna grafika i atmosfera podejrzeń kto następny zginie i kto jest mordercą

Awatar użytkownika
she-sherlock
Publicysta
Posty: 413
Rejestracja: 30 stycznia 2013, 15:40
Podziękował(a): 7 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 6 razy
Płeć:
Kontakt:

Re: Agata Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownik

Post autor: she-sherlock » 30 stycznia 2013, 15:54

9/10 ulubiona Agatka. Chyba za fabułę i kilka możliwych zakończeń. Poza tym podczas grania czuło się "to coś". Ładniutkie lokacje, bohaterowie byli "jacyś" w dobrym tego słowa znaczeniu. Polecam niezdecydowanym ;)

Awatar użytkownika
Adam_OK
Moderator
Posty: 3428
Rejestracja: 24 lutego 2013, 10:28
Lokalizacja: Ząbki koło Warszawy
Podziękował(a): 93 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 68 razy
Płeć:

Re: Agata Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownika

Post autor: Adam_OK » 24 lutego 2013, 12:01

OCENA GRY: 7/10
ZALETY:
+ nieliniowa fabuła
+ 4 zakończenia + bonus
+ grafika
+ muzyka (jakość)

WADY:
- mało zagadek
- problemy z interfejsem
- muzyka (ilość)
- polonizacja
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc pójść dalej.
Moja lista gier ukończonych
W sprawach forum i www piszcie: adam_ok(at)przygodomania.pl

Awatar użytkownika
overemotional
Publicysta
Posty: 186
Rejestracja: 20 stycznia 2012, 23:21
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 6 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć:

Re: Agata Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownika

Post autor: overemotional » 02 marca 2013, 15:47

Grę zmęczyłam, pod koniec dosłownie (cztery zakończenia nie są atutem, gdy musi się wysłuchać tego samego długiego dialogu po raz kolejny, bez możliwości przewinięcia). Zagadki nie należą do trudnych i polegają głównie na gromadzeniu informacji i przedmiotów, z których spora część okazała się zbędna. Grafika nie powala na kolana - lokacje są ładne, czego nie można już powiedzieć o postaciach. Na plus zaliczam nieliniową, ciekawą fabułę i klimatyczną, dobrze dobraną muzykę. Niestety, nie poczułam większej ekscytacji w czasie rozgrywki. Zdecydowanie bardziej wolę Agathę Christie w powieściowym oryginale lub filmowym wydaniu.

Ocena: 5/10

Awatar użytkownika
UpartaZołza
Przyjaciel forum
Posty: 593
Rejestracja: 23 czerwca 2013, 21:28
Podziękował(a): 2 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 3 razy

Re: Agatha Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownika

Post autor: UpartaZołza » 10 lipca 2014, 19:27

Gra - koszmarek... 3,5/10

Sięgając po ACh: I Nie Było Już Nikogo nie miałam może jakichś wielkich oczekiwań, ale też i nie sądziłam, że z mojej ulubionej książki tej autorki da się zrobić takiego gniota. Gra nudzi, jest potwornie przegadana - jestem w stanie zrozumieć konieczność prowadzenia przesłuchań/dialogów gdy przeprowadzamy śledztwo, ale w tej grze dialogi były mocno nużące, długie i przy każdym kolejnym, miałam wrażenie że to już było, już to widziałam. Oprawa graficzna... hm, nie pamiętam nic jeśli chodzi o wygląd lokacji, natomiast postacie i ich wygląd - tragedia. Jakieś toto toporne i, po prostu, brzydkie jak dla mnie.

Plusem gry jest udźwiękowienie. Nie mam na myśli tutaj dubbingu, bo głosów bohaterów najzwyczajniej w świecie nie pamiętam, ale wszelkie dźwięki otoczenia - kroki na deskach czy mokrym piachu/żwirze, padający deszcz... Jeśli dobrze pamiętam również muzyka była dość przyjemna.
Drugą zaletą jaką widzę jest zakończenie - inne niż w książce (grając w toto bałam się, że gra może mieć zakończenie identyczne z książką), ale z możliwością poznania oryginalnego zakończenia wymyślonego przez autorkę :)
overemotional pisze:Grę zmęczyłam, pod koniec dosłownie (cztery zakończenia nie są atutem, gdy musi się wysłuchać tego samego długiego dialogu po raz kolejny, bez możliwości przewinięcia).
I tu się podpiszę - zdaje się, że nawet nie uzyskałam samodzielnie wszystkich zakończeń, tylko obejrzałam je na YT, bo już nie miałam cierpliwości.
Aut viam inveniam aut faciam.
Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że wymaga czasu. Czas i tak upłynie.

Awatar użytkownika
Martycja
Obserwator
Posty: 51
Rejestracja: 25 października 2012, 18:38
Lokalizacja: Inowrocław
Płeć:
Kontakt:

Re: Agatha Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownika

Post autor: Martycja » 01 sierpnia 2014, 18:24

Daję 10 punktów, bo mam wielki sentyment do tej gry :D Dlaczego? Otóż jest to moja pierwsza przygodówka, w którą zagrałam i to od niej zaczęło się moje nowe hobby :D Historia na podstawie książki Agathy Christie, a bardzo lubię historie tej autorki, do tego kilka zakończeń i ogólnie klimat. Nie wiem, jakbym oceniła ją teraz, bo minęło wiele lat, odkąd w grę grałam, ale z tego, co pamiętam, to zachwycałam się wszystkim ;)

Awatar użytkownika
Anika
Publicysta
Posty: 162
Rejestracja: 24 stycznia 2012, 19:42
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 4 razy
Płeć:

Re: Agatha Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownika

Post autor: Anika » 02 stycznia 2015, 20:24

6/10. No niestety najmocniejszym atutem gry była fabuła, która nie jest zasługą twórców gry :P. Generalnie gra była bardzo przegadana, za dużo chodzenia, nielogiczne rzeczy jak np.
Spoiler:
Punkty, które dałam są za sprytne wybrnięcie z problemu, że w książce raczej nie ma postaci, którą moglibyśmy sterować w grze i za kilka zakończeń, które mnie się spodobały.

Awatar użytkownika
noctropolis
Obserwator
Posty: 143
Rejestracja: 13 października 2014, 17:11
Lokalizacja: Katowice
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 2 razy
Płeć:

Re: Agatha Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownika

Post autor: noctropolis » 04 sierpnia 2015, 15:22

Obiecywałem sobie po tej grze wiele i niestety mocno się zawiodłem. Zawiodłem się w sensie konstrukcji gry, bo sama historia prezentowała się znakomicie. Tym bardziej bolesne było to rozszczepienie zainteresowania intrygującą fabułą oraz rosnącą frustracją z samej gry, która w końcu i z fabuły zabrała całą przyjemność. Sam początek gry był w sumie nieszczególny, ale gdy już zaczęli ginąć ludzie, zaczęło się robić mocno ciekawie i klimacik ruszył. Już od początku denerwowała jednak bardzo rozległa i zagmatwana rezydencja, wrażenie zagubienia podczas poruszania się i konieczność łażenia tam i z powrotem. To samo z wyspą na zewnątrz, za dużo lokacji dostępnych naraz. Do tego za dużo przedmiotów w ekwipunku, wiecznie nabywane nowe, które jakoś nie znikały i wkrótce miałem ich chyba w kieszeniach z 30-40. Jeszcze słówko o oprawie audiowizualnej, nieciekawa grafika, choć akurat tła były jeszcze w miarę, a najgorsze same modele postaci. Zgadzam się za to z opiniami odnośnie dobrego udźwiękowienia - niezła muzyka (nie przeszkadzało mi, że powtarzalna), przyjemne odgłosy. Dubbing dobry, emocjonalny, pasujący do postaci. Denerwowała jednak niemożność przewijania wypowiedzi. Teraz to co boli najbardziej. Gra okazała się dla mnie stanowczo zbyt trudna i gęsto musiałem zaglądać do solucji, co w sumie zepsuło całą zabawę. Dodatkowo, najczęściej po tym zaglądaniu orientowałem się, że i tak bym na to nie wpadł. Od pewnego momentu jechałem już na solucji cały czas, bo miałem dość. Kluczowy udział w tej trudności gry miał dla mnie fakt ogromnego obszaru gry dostępnego naraz oraz dużej liczby przedmiotów w inwentarzu (szczególnie, że część z nich jest niepotrzebna lub opcjonalna). Nie cierpię takich gier, wolę gdy obszar rozgrywki podzielony jest "etapowo", a ilość przedmiotów w inwentarzu rozsądna. Szukanie kolejnego możliwego działania w tej grze przypominało szukanie igły w stogu siana. Całkowitym absurdem jest dla mnie fakt, iż pewne punkty stają się hotspotami dopiero w momencie najechania na nie przedmiotami do użytku, a wcześniej są całkowicie nieaktywne. Z czymś takim się jeszcze nie spotkałem i jest to dla mnie fatalne rozwiązanie, jak niby się miałem tego domyślić, że gdzieś jest aktywny punkt, skoro go nie ma. Gra jest ogólnie nieprzyjazna grającemu: niektóre rozwiązania są nielogiczne, co innego wynika z podpowiedzi a co innego trzeba zrobić, trzeba samemu wyczuć kiedy komuś dać jakiś przedmiot, bo nie wynika to z opcji dialogowych, głupi system łączenia przedmiotów. Za mało jest wskazówek co należy zrobić dalej żeby popchnąć fabułę bądź wręcz ich zupełny brak. Od połowy gry (może niecałej), kiedy trzeba było przestać gadać a zacząć działać, to czułem się jak dziecko we mgle. Niestety, nie była to gra dla mnie. Historia bardzo ciekawa, klimat świetny, ale jako gra porażka. Daję 3/10 i to tylko za historię, klimat i udźwiękowienie. Przyznam szczerze, że odechciało mi się sięgać po kolejne części, bo obawiam się, że będą podobne w sensie konstrukcji i poziomu trudności.

qwerty
Publicysta
Posty: 1275
Rejestracja: 28 lutego 2012, 15:45
Podziękował(a): 1 raz
Otrzymał(a) podziękowania: 11 razy
Płeć:

Re: Agatha Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownika

Post autor: qwerty » 28 stycznia 2021, 00:28

Dołączam do kolektywu narzekaczy, ale po kolei jak powiedziała pewna dama do grupy marynarzy czekających na watę cukrową.

Pierwszy kontakt z tytułem był krótki, ale intensywny. Odpaliłem grę z tłumaczeniem IQP i po obejrzeniu intro płytka poleciała lotem koszącym w kierunku kosza pojemnika na śmieci. Czy trafiłem za pierwszym razem to pozostaje moją słodką tajemnicą. Potem odpaliłem trylogię CD Projektu i - jeśli renoma firmy (wtedy, nie obecnie po premierze konsolowej wersji Cyberpranka) nie zamydliła mi oczu - byłem ukontentowany jakością lokalizacji.

Po tym niepotrzebnym wstępie przejdźmy do mięska. Gra dość szybko zaczyna nużyć. Latanie po pokojach i całej wyspie tylko po to by aktywować wszystkie triggery (wyzwalacze dla purystów językowych), to nie jest coś co tygrysy lubią najbardziej. Nie mam pretensji do otwartego świata, ale zazwyczaj nie ma co w nim robić. Co więcej właściwie większość rozdziałów polega na pogadaniu ze wszystkimi i znalezieniu ofiary. Tyle. Nic więcej. W pewnym momencie gra przypomina sobie, że jest grą i wreszcie pozwala wykonywać rzeczy, które niby mają sens (chociaż patrząc na warunki pogodowe to nie za bardzo), ale też okazują się tylko triggerami. No nic, przynajmniej wtedy można pokombinować z przedmiotami. Można, gdyby nie niewygodny interfejs. Zapomnijcie o klikaniu przedmiotem na przedmiot w celu jego połączenia. To byłoby za proste. Trzeba każdy umieścić w odpowiednim slocie i kliknąć ikonkę akcji. Do tego dochodzą hotspoty, których nie ma. Serio, nie ma ich, ale jednak są. A tak po Lucku część z nich pojawia się tylko wtedy, gdy ma się odpowiedni przedmiot "w ręce". Odechciewa się eksperymentów. Nie wiem kto na to wpadł, bo nie czytałem kredytów (jak co lepsze tłumaczenia nam wmawiają), ale dostaje ode mnie order z ziemniaka. To jeszcze nie koniec. Właściwie to nie wiem po co tyle dodatkowych czynności, które nic nie wnoszą do rozgrywki. Kłamię, pewnie, że wiem. Chodzi o to by było co robić, bo bez tego bieda aż piszczy. Kilka osób powyżej wspomniało o kilku zakończeniach. Niech będzie, ale jak chcę sobie zagrać raz a porządnie to choćbym się wysilał, choćbym nie wiem jak się natężał, to nie uda mi się, taki to ciężar. Przykład?
Spoiler:
Brakowało mi jakichś komentarzy odnośnie zdobytych przedmiotów. Ikonka oka służy tylko i wyłącznie do czytania dokumentów. No i na koniec zagadki. Większość jest ok, ale dymiarka to MacGyver, kozy żrące ciernisty krzew to też jakaś historia biblijna czy coś, bo nie wiem.

tl;dr nie polecam

3/10
Ostatnio zmieniony 29 października 2021, 22:44 przez qwerty, łącznie zmieniany 1 raz.
Na tapecie:
Przygodówka: Professor Leyton and the Diabolical Box (NDS)
RPG: Final Fantasy (PSP)
Taktyczna: -
Survival Horror: Silent Hill
FPS: XIII
Akcja: Nier Automata
Logiczna: Babel Tower

Awatar użytkownika
Piotr_85
Przyjaciel forum
Posty: 987
Rejestracja: 06 marca 2012, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Podziękował(a): 3 razy
Otrzymał(a) podziękowania: 26 razy
Płeć:

Re: Agatha Christie: i nie było już nikogo - ocena użytkownika

Post autor: Piotr_85 » 13 sierpnia 2021, 16:37

Ciekawa fabuła, na szczęście odbiegająca od oryginału przez co nawet osoby znające książkę nie będą się nudzić. Nowe postacie dobrze wpisują się w fabułę. Gra ma ładną oprawę graficzną oraz warstwę dźwiękowa. Fabuła trzema w napięciu niestety problemem jest zbyt wielka ilość dialogów i zbyt częste przesłuchiwanie postaci.

Plusy:
- Rozwinięcie oryginalnej fabuły
- Trzyma w napięciu
- Ładna grafika i przyjemna muzyka

Minusy:
- zbyt wiele dialogów
- Brak podświetleń przedmiotów

Ocena: 8/10
NEW YEAR, NEW RULES, NEW LIFE

ODPOWIEDZ

Wróć do „Agatha Christie: i nie było już nikogo”