Recenzje

Poniżej znajdziecie spis wszystkich recenzji znajdujących się w zbiorach PrzygodoManii. Zapraszamy do lektury i dyskusji na forum.


80 dni

autor: Urszula

Literatura, a zwłaszcza przygodowa, była zawsze inspiracją dla twórców gier komputerowych. Na kanwie różnych dzieł literackich powstawały i powstają programy, które mają za zadnie dostarczyć nam rozrywki. W 2005 roku firma Frogwares, stworzyła nową przygodówkę pod tytułem 80 Dni. W Polsce ukazała się rok później. Podróż opisywana przez Juliusza Verne w książce, wprawdzie różni się troszkę od gry komputerowej, ale przygody, rozmach i zabawa są podobne. Czytaj dalej.


Ace Ventura: psi detektyw

autor: michal0308

Tytułowy bohater gry Ace Ventura: psi detektyw znany jest szerszemu gronu z powstałego wcześniej filmu. Przygodówka ta opowiada o ratowaniu świata fauny przed różnymi złymi ludźmi, pragnącymi przerabiać części ciała, czy też płyny zwierząt, na kosmetyki. Czytaj dalej.


Ace Ventura: psi detektyw

autor: wild_animal

Postać Ace’a Ventury wykreował na wielkim ekranie Jim Carrey w 1994 roku w filmie Ace Ventura: Psi detektyw. Kolejne przygody zwariowanego detektywa można było obejrzeć już rok później w kontynuacji pod tytułem Zew natury. Kolejny rok, i tym razem programiści z 7th Level postanowili uszczknąć coś dla siebie z popularności (i nie ma co ukrywać – dochodowości) filmu. Czytaj dalej.


A.D. 2044

autor: Urszula

Dawno, dawno temu, bo w roku 1983 r. za sprawą Juliusza Machulskiego powstała rewelacyjna komedia pod tytułem „Seksmisja”. Kultowy film, który bawi i rozśmiesza kolejne pokolenia Polaków. Niesamowita gra dwóch naszych świetnych aktorów – Jerzego Stuhra i Olgierda Łukaszewicza przyczyniła się do popularności filmu. Czytaj dalej.


Agata Christie: i nie było już nikogo

autor: Urszula

Niestety nie mogę pochwalić się znajomością kryminału Agaty Christie zatytułowanego „Dziesięciu małych murzynków”, na podstawie którego firma AWE Productions stworzyła grę „I nie było już nikogo”. Nieznajomość ksiązki nie przeszkadzała mi jednak w całkiem dobrej zabawie i dobrym odbiorze tej przygodówki, choć nie wszystko w niej było idealne. Ale po kolei. Czytaj dalej.


Agata Christie: i nie było już nikogo

autor: Adam_OK

Kim była Agatha Christie i z czego znana jest na całym świecie, to chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć. Jej kryminały są (i zapewne jeszcze długo będą) pozycjami chętnie czytanymi przez miłośników dobrej książki. Ich popularność przekłada się też na sukces komercyjny, a show-biznes chętnie sięga po nie w celu przeniesienia ich treści na ekrany. I to nie tylko na ekrany kinowe, gdzie filmy stworzone na podstawie tych powieści gościły już nie raz, ale także na ekrany monitorów komputerowych. Tak właśnie stało się z powieścią „I nie było już nikogo”.Czytaj dalej.


Agata Christie: morderstwo w Orient Expressie

autor: Urszula

Istnieje wiele gier, których twórcy pomysł na scenariusz zaczerpnęli z książek – zwykle tych bardzo znanych i chętnie czytanych. Pewnie wiąże się to nie tylko z tym, że taki scenariusz zaszczepiony do gry może spowodować, że będzie ona bardzo interesująca, ale również z szansą na przyciągnięcie większej ilości graczy, gdy ktoś zauroczony książką zechce sprawdzić, jak to wygląda na monitorze komputera. Tak było również w przypadku recenzowanej przeze mnie gry: Agatha Christie: morderstwo w Orient Expressie. Czytaj dalej.


Agata Christie: morderstwo w Orient Expressie

autor: Adam_OK

Nie każdy musi lubić powieści Agathy Christie albo postać, którą ona stworzyła ? Herculesa Poirot. Nie ma też osoby, która by o tym detektywie nie słyszała ani nie znała najsłynniejszej historii z jego udziałem – „Morderstwa z Orient Expressie”. Powieść ta doczekała się niejednej adaptacji filmowej, a dwa lata temu wyszła również jej adaptacja komputerowa. Do Polski dotarła ona jednak dopiero teraz, więc bez zbędnej zwłoki przejdę do jej opisu. Czytaj dalej.


Agatha Christie: zło, które żyje pod Słońcem

autor: Adam_OK

Przyszedł wreszcie czas na to, aby bliżej przyjrzeć się grze „Zło, które żyje pod Słońcem”. Co prawda, wielu osobom nie podoba się takie tłumaczenie tytułu uważając je za zbyt dosłowne, mnie się ono jednak bardziej podoba niż „Zło czai się wszędzie”. Zresztą, czy tytuł jest naprawdę taki ważny? Myślę, że najważniejsze jest to, co się pod nim kryje, czyli wnętrze gry. I właśnie o nim zamierzam opowiedzieć. Czytaj dalej.


Agon: tajemniczy kodeks

autor: Urszula

Węgierski producent Private Moon Studios wypuścił serię gier pod wspólnym tytułem Agon. Na rynek polski trafiły dwie z nich: Agon: the Lost Sword of Toledo oraz Agon: Tajemniczy Kodeks. O tej ostatniej chcę napisać parę słów i wyrazić na jej temat swoją opinię. Czytaj dalej.


Agon: tajemniczy kodeks

autor: Adam_OK

Moda na gry w częściach ciągle panuje i ma się całkiem dobrze. Doskonałym przykładem na poparcie tej tezy jest gra Sam i Max, która doczekała się już dwóch pełnych sezonów. Inne gry, np. Dreamfall Chapters są jeszcze w fazie produkcji, a inne już (częściowo) ujrzały światło dzienne. Do tych ostatnich zaliczyć można Agona, którego trzy pierwsze rozdziały zostały zebrane w jedną całość i opatrzone tytułem „The Mysterious Codex”. Niedawno trafiły one do Polski i można je kupić za śmiesznie niską cenę. Czy oprócz tego ta gra ma też inne zalety? W tym tekście postaram się dać odpowiedź na to pytanie. Czytaj dalej.


Agon: the lost sword of Toledo

autor: Urszula

Kolejna odsłona przygód poszukiwacza profesora Hunta prowadzi gracza do hiszpańskiego miasta Toledo. Jego zadaniem, podobnie jak poprzednio, jest odnalezienie kolejnej strony Kodeksu, oraz zwycięstwo w grze planszowej, dzięki czemu przełamane zostanie pewne zaklęcie. Nasz bohater nie spodziewa się jednak, że zanim rozwiąże zadanie główne, będzie musiał zmierzyć się z innymi problemami. Czytaj dalej.


Agon: the lost sword of Toledo

autor: Adam_OK

Nie wszystko na tym świecie jest takie proste I oczywiste, jak nam się wydaje. dobrym przykładem jest kwestia związana z ilością kilogramów ? gdy się straci ich nadmiar, to się zyskuje (na zdrowiu, wyglądzie, samopoczuciu i wielu innych rzeczach). Sam się o tym od pewnego czasu przekonuję, gdyż udało mi się zgubić gdzieś około dwudziestu kilogramów i praktycznie codziennie mam dowód na to, że warto było to zrobić i że warto kontynuować walkę z samym sobą. Czytaj dalej.


Alpha Polaris

autor: Adam_OK

Gdybym zapytał was co łączy Johna Carpentera, strefy podbiegunowe i autora tych słów, to zapewne wiele osób sugestywnie popukałoby się w czoło. Wbrew pozorom takie wspólne elementy są, ot choćby zima i rok 1982. W końcu we wspomnianych obszarach Ziemi zima króluje najdłużej, tam też (a dokładniej na Antarktydzie) toczy się akcja filmu. Coś – wyreżyserowanego właśnie przez Carpentera. Obraz ten miał swą premierę (oraz jego akcja toczy się) w roku 1982, w którym to, pierwszego dnia kalendarzowej zimy, ja wydałem swoje premierowe tchnienie. Do tych rzeczy można dorzucić jeszcze jedną ? grę Alpha Polaris. Grę, w której widać inspiracje wspomnianym filmem, której akcję umiejscowiono na Grenlandii i której recenzję właśnie czytacie. Czytaj dalej.


Alida

autor: Urszula

Czterech muzyków zarobiło dużo kasy ze sprzedaży swojej płyty. Postanawiają zainwestować w budowę parku rozrywki i własnego domu na opuszczonej wyspie. Budowla ma mieć kształt gitary, która na dodatek jeszcze by grała. Przedsięwzięcie podjęte z rozmachem nie zostało jednak do końca spełnione – po drodze chciwość zaprzepaściła cały plan. Jeden z muzyków postanawia wrócić na wyspę, jednak po kilku dniach znika. Czytaj dalej.


Amerzone: testament odkrywcy

autor: Adam_OK

Jak powszechnie wiadomo najtrudniejsze w życiu są początki. Pierwszy dzień w szkole, pierwsza randka czy pierwszy dzień w pracy są równie trudne, a potem jakoś idzie już łatwiej. Nie inaczej jest z grami komputerowymi, gdzie stworzenie tej pierwszej jest najgorsze. Przekonał się o tym niejaki B. Sokal, którego fani przygodówek znają głównie z Syberii. Jednak zaczął on swą działalność w branży od gry Amerzone (do której zresztą nawiązał później ) i to o niej będzie ten tekst. Czytaj dalej.


Amnesia: mroczny obłęd

autor: Humnculus

Jeden z najstraszniejszych przygodówkowych survival horrorów. To najczęstsze określenia o tej grze na różnych portalach zajmujących się grami komputerowymi. Amnesia: The Dark Descent (Mroczny obłęd), bo właśnie o niej mowa, została wydana przez studio Frictional Games, które miłośnicy gatunku pamiętają zapewne z serii Penumbra. Czytaj dalej.


Amnesia: mroczny obłęd

autor: Vicek

Niewielkie szwedzkie studio Frictional Games zasłynęło parę lat temu Penumbrą – dwuczęściową grą przygodową (o dodatku Requiem nie warto nawet wspominać) z widokiem z pierwszej osoby. I choć za sprawą elementów zręcznościowych wielu fanów przygodówek z miejsca skreśliło grę, to i tak osiągnęła o­na duży sukces. Jej siłą był niezwykle sugestywny, mroczny klimat oraz zaawansowana fizyka obiektów. Przed kilkoma miesiącami Szwedzi zaatakowali ponownie ? tym razem wydając Amnesię. Czytaj dalej.


Ankh: klątwa mumii

autor: Urszula

Przenosimy się do czasów starożytnego Egiptu, gdzie pewien młody człowiek postanawia wraz z przyjaciółmi napić się piwka. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie odrobinę niefortunny wybór miejsca na taką imprezę. Świątynia króla Skarabeuszy, w której stoi trumna z jego zmumifikowanymi zwłokami nie jest chyba najlepszym miejscem na zorganizowanie imprezy i stanowi dowód na to, że nasz bohater sam prosi się o kłopoty. Na efekty nie trzeba długo czekać. Czytaj dalej.


Ankh: klątwa mumii

autor: Adam_OK

Nie wiem jak wy, ale ja nie chciałbym żyć w starożytnym Egipcie. Przecież taki przeciętny mieszkaniec to tylko zajmował się polem, które obsiewał, potem czekał na wylew Nilu, a potem, gdy zboże wyrosło – zbierał. Byli też tacy, co zajmowali się np. handlem lub służyli w armii, ale to też nie wydaje mi się ciekawe. Znacznie lepiej mieli kapłani oraz faraon i jego rodzina, ale tych, w porównaniu do reszty, było niewielu. Czy więc gra, osadzona właśnie w starożytnym Egipcie jest nudna? Otóż zapewniam, że nie! Czytaj dalej.


Ankh: serce Ozyrysa

autor: Urszula

Kolejna odsłona przygód Assasila… właściwie powinna zostać połączona z poprzednią, dzięki czemu mielibyśmy jedną długą, zabawną przygodówkę. Niemieckie studio Deck13 widząc, że pierwsza część została dobrze przyjęta przez graczy, pokusiło się o wydanie kolejnej odsłony przygód młodego Egipcjanina. Nasz bohater znów popada w tarapaty. Czytaj dalej.


Ankh: serce Ozyrysa

autor: Adam_OK

Przygodówki to gry, które są stosunkowo rzadko dołączane w pełnych wersjach na płytkach dodanych do czasopism. Jeszcze rzadziej zdarza się, że mają one w branżowych pismach swe polskie premiery. Tak było rok temu z grą Martin Mystere, tak jest i w tym z drugą odsłoną Ankh. Dla nas, przygodomaniaków, jest to okazja do kupienia za niską cenę dobrej gry. Powstaje przy tej okazji tylko jedno pytanie ? czy to rzeczywiście dobra gra? W tym tekście postaram się udzielić na nie odpowiedzi.Czytaj dalej.


Art of murder: sztuka zbrodni

autor: Shadow

Każdy, kto śledzi nasz rodzimy rynek wie, że polska firma City Interactive zajmuje się głównie grami niskobudżetowymi. Dlatego z początku obawiałem się jakości projektu Art Of Murder: Sztuka Zbrodni. Jednak, kiedy usłyszałem, że zajmują się nim ludzie, którzy mają na koncie Reach oraz Schizm, szybko się uspokoiłem. Ale trzeba pamiętać, że wyżej wymienione tytuły to trochę inny typ gier adventure, gdzie poziom zagadek jest zdecydowanie wyższy niż w klasycznych grach przygodowych. Dlatego pojawiło się następujące pytanie, czy twórcy tej gry poradzą sobie z tym ?przeskokiem?.Czytaj dalej.


Art of murder: klątwa Lalkarza

autor: Adam_OK

W ostatnich latach coraz więcej przygodówek ukazuje się na naszym rynku. Jeden z wydawców, firma City Interactive, zdecydował się również na stworzenie gry należącej do tego gatunku. I tak, pod koniec 2007 roku, ukazała się produkcja pt. „Art. of Murder”. Choć do ideału trochę jej brakowało, to została na tyle dobrze przyjęta, że CI zdecydowało się na stworzenie sequela. Czas więc przyjrzeć się mu nieco dokładniej. Czytaj dalej.


Art of murder: karty przeznaczenia

autor: Urszula

Kolejne przygody sympatycznej agentki FBI Nicole Bonnet zostały opowiedziane w grze pod tytułem Art of murder: Karty przeznaczenia. Przez wiele lat seryjny morderca śledził poczynania naszej bohaterki i teraz chce ją wyeliminować z gry. Czy mu się to uda, dowiemy się na końcu. Śledząc jednak jej losy, można wnioskować, że niedługo doczekamy się czwartej części, tylko gdzie nasza panna Bonnet będzie pracować? Czytaj dalej.


Atlantis: the lost tales

autor: Emilio

Gdy inne społeczeństwa powoli wyłaniały się z mroków prehistorii, ukrytą przed resztą świata Atlantydę zamieszkiwała cywilizacja o wysoko rozwiniętej kulturze i nauce. Czytaj dalej.


Atlantis: the lost tales

autor: Adam_OK

Wszystkie istoty żywe oraz to, co stworzyły podlega potężnej sile. Jest nią cykl życia i śmierci, początku i końca, alfy i omegi. Czy to mały robaczek, czy to potężna gwiazda ? prędzej czy później odejdą w niebyt. Tak samo jak pewna francuska firma produkująca nasze ulubione przygodówki ? CRYO. Nim jednak kilka lat temu przestała ona istnieć wypuściła na rynek całkiem pokaźną ilość swoich tytułów, a wśród nich kilka perełek. Jedną z nich na pewno jest pierwsza część serii Atlantis, o której tutaj opowiem. Czytaj dalej.


Atlantis 2

autor: Adam_OK

Mając w pamięci zakończenie części pierwszej wydawać by się mogło, że jej sequel nie ma prawa powstać. W końcu Atlantyda, na której rozgrywała się duża ilość wydarzeń została zniszczona i ostatecznie spoczęła na dnie morza. W świecie gier działy się jednak nie takie cuda, a Atlantis jest jednym z nich. W końcu gra ta doczekała się nie tylko jednej, ale aż czterech kontynuacji. Dziś w programie będzie ta opatrzona numerkiem dwa, więc nie zwlekając przejdę teraz do rzeczy. Czytaj dalej.


Atlantis 3: nowy świat

autor: Adam_OK

Jak wiadomo, różni ludzie mają różne gusty, przez co, to co jednym się podoba, inni uznają za rzecz niewartą uwagi. Widać to również na przykładzie moich recenzji i ocen, jakie wystawiam niektórym tytułom. Weźmy dla przykładu Undercovera – mnie się on podobał, choć na forum wiele osób oceniło go nisko. Z drugiej strony jest Riven – dla niejednego gracza produkt wręcz idealny, dla mnie  nudny jak flaki z olejem. Czytając opinie o trzeciej odsłonie cyklu Atlantis najczęściej spotykałem się z krytyką tej gry. Według mnie ta krytyka jest zbyt ostra, bo ona jest naprawdę dobra. Czytaj dalej.


Atlantis 4: evolution

autor: Adam_OK

Seria Atlantis to najdziwniejszy cykl w historii gatunku. Niby każda z gier wchodzących w jego skład ma w swoim tytule nazwę mitycznego lądu, ale z drugiej strony łączy je ze sobą niewiele więcej. I co w tym jeszcze dziwniejszego każda z tych gier jest produktem udanym. Nie inaczej jest z czwartą odsłoną o podtytule „Evolution”. Czytaj dalej.


Atlantis 5: the secrets of Atlantis

autor: Adam_OK

Atlantyda – ta nazwa fascynuje ludzi od dawna. Co prawda tych, co wierzą w jej istnienie nie ma wielu, ale ten mityczny ląd pociąga ich, bo uważają, że są tam ukryte nieprzebrane skarby albo źródło potęgi i wiedzy. Wyrazem tej fascynacji są liczne filmy, książki i gry, które opowiadają o tej krainie. Część z tych ostatnich to przygodówki i to dosyć udane. Mieliście już okazję zapoznać się z moimi opisami większości z nich, teraz nadszedł czas, aby zakończyć ten cykl recenzją najnowszej odsłony gier z serii Atlantis. Czytaj dalej.


Aura: fate of the ages

autor: Urszula

Legenda głosi, że gdzieś w świecie są ukryte pierścienie i artefakty, które w połączeniu ze świętymi kręgami dadzą nadprzyrodzoną moc i nieśmiertelność. Starszyzna strzegąca tajemnicy tworzenia równoległych światów i posiadająca artefakt, tylko nielicznym ze swych uczniów przekazywała tę wiedzę. Czytaj dalej.


Aura 2: the sacred rings

autor: Urszula

Akcja Aury 2 toczy się po wojnie między zbuntowanymi, a tymi pragnącymi ochronić ład i porządek świata. Starszyzna Strażników musi ponownie zmienić kryjówkę pierścieni i artefaktu. Potrzebuje do tego śmiałka, który podejmie się tego zadania. Ustalono, że wszystko ma być dostarczone Grifitowi, Staremu Mistrzowi. Czytaj dalej.


Aurora: the secret within

autor: Urszula

Włoskie studio BluMiAl zadebiutowało grą pod tytułem Aurora: The secret within. Fabuła tej przygodówki opowiada o losach młodego detektywa. Ma on rozwikłać zagadkę zaginięcia narzeczonego pewnej kobiety. Czytaj dalej.


Aurora: the secret within

autor: Adam_OK

Nazwa ?Aurora? kojarzy się wam zapewne głównie z pewnym krążownikiem, który strzałem dał znak do szturmu na Pałac Zimowy w Petersburgu i tym samym rozpoczął Rewolucję Październikową. Dzięki włoskiej ekipie z Blumial Studios i polskiemu wydawcy – IQ Publishing, nazwa ta kojarzyć się będzie (przynajmniej części z was) także z pewną grą przygodową. Tylko czy warto zmienić swoje dotychczasowe skojarzenia? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w tym tekście.Czytaj dalej.


Balko: ryzykowne śledztwo

autor: Adam_OK

Jedno z bardziej znanych polskich przysłów mówi, aby nie oceniać książki po okładce. Gdyby przełożyć to na język komputerowych graczy, mogłoby to brzmieć mniej więcej tak: „Nie oceniaj gry po tytule”. Na to zapewne liczył dystrybutor gry Balko, gdyż gdyby wystawić jej notę po tytule (a raczej podtytule) „Ryzykowne Śledztwo”, to nie byłaby ona zbyt wysoka. Można się tylko zastanawiać, czy kupując tę grę, nie ryzykujemy utraty pieniędzy i czasu. Na te pytania odpowiem w poniższym tekście.Czytaj dalej.


Baron Wittard: nemesis of ragnarok

autor: Urszula

Gracz wciela się w postać reportera, który ma za zadanie zbadać, co dzieje się w mieście „Utopia” wybudowanym w jednym kompleksie. Mieszczą się tam biura, centra handlowe, domy, baseny czy w końcu ogrody. Oficjalne otwarcie miało się odbyć dwa lata wcześniej, ale nigdy do tego nie doszło. Czytaj dalej.


Barrow Hill

autor: Adam_OK

Najsłynniejszy kamienny krąg znajduje się w Anglii, a zwie się Stonehenge. Do dziś nie odkrył on przed nami wszystkich swych tajemnic, nie wiadomo kiedy dokładnie go zbudowano i w jakim celu. Czy miał on służyć jako obserwatorium astronomiczne, a może był miejscem, gdzie składano rytualne ofiary różnym bogom. Czytaj dalej.


Baśń o Dziadku Mrozie, Iwanie i Nastce

autor: Urszula

Czy można czymś zastąpić czytanie bajek dzieciom? Wiele rodziców powie, że nie, że wartości takiej edukacji i bycia z dzieckiem nic nie jest wstanie zastąpić. Właściwie z tym stwierdzeniem się zgadzam, ale można je wzbogacić, bądź urozmaicić. Jak? Poprzez granie wraz z dzieckiem na komputerze. Już słyszę głosy sprzeciwu i protestu. Zanim jednak ktokolwiek skrytykuje mój pomysł, proszę przeczytać opinię o baśni-przygodówce. Czytaj dalej.


Belief and betrayal: medalion Judasza

autor: Vicek

Książki Dana Browna są niewątpliwie jednymi z głośniejszych dzieł literackich ostatnich lat. Za ich sukcesem stoi nie tylko ciekawa, pełna symboliki i nawiązań do historii kościoła fabuła, ale przede wszystkim kontrowersje, jakie wzbudziła ich treść. Co tu dużo mówić, amerykański pisarz nie bał się poruszać trudnych tematów, a jednocześnie nie idealizował kościoła, wytykając jego władzom typowo ludzki, pełny wad i słabości charakter. Jak nietrudno się domyślić, zarzucano mu profanowanie świętości i fałszowanie faktów, zapominając, że jego powieści nie mają charakteru dokumentalnego, wręcz przeciwnie – są czystą, jedynie nawiązującą do prawdziwych zdarzeń, fikcją. Czytaj dalej.


Black Mirror

autor: Adam_OK

Stare zamczyska, mroczne tajemnice i powracające koszmary z przeszłości. Ile razy już te motywy były wykorzystywane przez twórców filmów, seriali czy gier komputerowych? Tego nie wie nikt, bo są one tak popularne, że spotykamy je praktycznie na każdym kroku. Do nich sięgnęli także twórcy gry „Black Mirror”. Z jakim skutkiem? Dowiecie się tego z tego tekstu.Czytaj dalej.


Black Mirror II

autor: Urszula

Minęło siedem lat i znów przyszło się nam spotkać z klątwą rodu Gordonów. Czy te siedem lat coś zmieniło w grze? Czy kolejna część Black Mirror warta była wydania? Otóż była i co najważniejsze jest piękniejsza od poprzedniczki, choć zdecydowanie mniej mroczna, przynajmniej na początku. Czytaj dalej.


Black Mirror III

autor: Urszula

Intro gry wprowadza nas w wydarzenia, jakie miały miejsce w Willow Creek. Nasz bohater trafił do komnaty rytualnej, z której uciekł chyba tylko dzięki wielkiemu szczęściu lub, być może, przy pomocy ducha Mordreda. Niestety, został złapany na terenie płonącego zamku z zapaloną pochodnią, w wyniku czego został osadzony w areszcie pod zarzutem morderstwa i podpalenia zamku. Czytaj dalej.


Blade runner

autor: wild_animal

Wszystko zaczęło się od książki o wyjątkowo mało chwytliwym tytule „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach”?. Philip K. Dick zawarł w niej wyjątkowo wiele, jak na książkę S-F, przemyśleń o charakterze filozoficznym ? czym jest życie, na czym polega człowieczeństwo i czy maszyna może być bardziej ludzka od jej twórców. Czytaj dalej.


The book of unwritten tales

autor: Urszula

Gry przygodowe podobno wymarły już dawno (czyżby to dinozaury?), a mimo to każdego roku powstają nowe. Dziwny jest więc ten nasz ulubiony gatunek mający nadal rzeszę stałych wielbicieli, a który w naszym ojczystym kraju nie cieszy się szczególnym powodzeniem wśród wydawców. Czytaj dalej.


The critter chronicles

autor: Urszula

Instalując grę, zastanawiałam się, jaka będzie bez Wilbura – najsympatyczniejszego bohatera The Book of Unwritten Tales. Czy będzie choć w części tak śmieszna jak poprzedniczka, gdy zabraknie barwnych i wyjątkowych postaci, jakie mieliśmy okazję poznać w pierwszej odsłonie gry? Czytaj dalej.


Botanicula

autor: Urszula

Trochę ponad rok temu studio Amanita Design zaskoczyło nas rewelacyjną przygodówką – Machinarium. W moich oczach była ona pod każdym względem objawieniem. Dlatego też z wielką niecierpliwością czekałam na ich kolejne dzieło – Botaniculę. Byłam ciekawa, czy twórcy znów zaskoczą nas swoim nieszablonowym podejściem do przygodówek, czy nowa gra zaskarbi sobie serca wielu graczy. Czytaj dalej.


Brama zdrajców

autor: overemotional

Witamy w Londynie, w tajnej służbie Jej Królewskiej Mości. Brzmi jak początek opowieści o jednym z najbardziej popularnych agentów, prawda? „Brama Zdrajców” nie jest jednak historią o 007 i nie usłyszymy znanej wszystkim kwestii „My name is Bond, James Bond”. Nasz bohater nie jest brytyjskim szpiegiem i nie ma licencji na zabijanie… Czytaj dalej.


Broken sword: shadow of the Templars

autor: Adam_OK

„Każda saga ma swój początek” – te słowa widniały na plakatach reklamujących część pierwszą „Gwiezdnych Wojen” czyli „Mroczne Widmo”. I choć nie będę tu opisywał zdarzeń, które miały miejsce dawno temu w odległej galaktyce , to te słowa są tu na miejscu, bo tematem tego tekstu jest pierwsza część kultowej (dla wielu) serii gier przygodowych czyli Broken Sworda. Jaki jest początek tej sagi dowiecie się z tego tekstu. Czytaj dalej.


Broken sword 2: the smoking mirror

autor: Adam_OK

Ludzi od zawsze fascynowały cywilizacje, które już odeszły do historii, a zwłaszcza wszelkie tajemnice, które po nich pozostały. Jedną z nich jest cywilizacja Majów zniszczona przez hiszpańskich konkwistadorów w XVI w. Pozostawili oni po sobie m.in. wiele piramid, w których rzekomo ukryte są niezliczone bogactwa. Czy tak jest rzeczywiście czy nie, to zostawmy historykom i badaczom.Czytaj dalej.


Broken sword 2,5

autor: Adam_OK

Nie będzie wielką przesadą, gdy powiem, że każdy fan przygodówek przynajmniej słyszał o serii Broken Sword. Znana i ceniona od lat doczekała się sporej grupy fanów. Pewnego razu część z nich postanowiła zrobić coś więcej – stworzyć swoją kontynuację przygód George, a i Nico. Trwało to dosyć długo, ale w drugiej połowie ubiegłego roku dostaliśmy wreszcie efekt końcowy. Jaki on jest ? zaraz o tym opowiem.Czytaj dalej.


Broken sword 3: the sleeping dragon

autor: Adam_OK

Zmiany w otaczającym nas świecie zachodzą ciągle, zmieniają się dni, pory roku czy rządy państw. Większość z nich jest konieczna, gdyż nie od dziś wiadomo, że ten kto stoi w miejscu, ten się cofa. Podobnie jest z grami komputerowymi, one też przechodzą metamorfozy. Dobrym przykładem potwierdzającym tę tezę jest gra Broken Sword 3 ? The Sleeping Dragon, kontynuacja przygód George?a Stobbarta i Nicole Collard.Czytaj dalej.


Broken sword 4: angel of death

autor: Adam_OK

Poprzednia część cyklu o Złamanym Mieczu powszechnie została uznana za najsłabszą w serii. W związku z tym panowie z Revolution Software postanowili spytać graczy co im się nie podobało w Śpiącym Smoku i poprawić to w kolejnej części. Było to dość oryginalne posunięcie, ale okazało się opłacalne, bo Anioł Śmierci jest wyraźnie lepszy od poprzednika. Czemu? Spokojnie, zaraz to wyjaśnię .Czytaj dalej.


Brzydkie książątko

autor: Adam_OK

Dla większości ludzi dzieciństwo to czas pełen radości, beztroski i zabawy. Często też się wraca do tamtych lat, wspomina się je z pewnym rozrzewnieniem. Wiele osób pragnie choć na chwilę wrócić do tego czasu. Umożliwiają to niektóre książki, filmy czy gry. Jedną z nich jest opisywana tutaj produkcja.Czytaj dalej.


Carte blanche: za garść zębów

autor: Adam_OK

Wiele osób (szczególnie ci, którzy kupują „spiracone” gry) narzeka, że są nowe gierki są zbyt drogie. I choć w porównaniu do cen zachodnioeuropejskich są porównywalne, to często pada argument, że przeciętny Niemiec, Włoch czy Francuz za swoją pensję może kupić dużo więcej egzemplarzy niż statystyczny Polak. Czasem jednak życie przynosi niespodzianki i pojawiają się u nas nowości za cenę pozycji sprzed kilku lat. Jedną z nich jest na pewno Carte Blanche. Czytaj dalej.


Ceville

autor: Adam_OK

Każdy miłośnik komputerowej rozrywki dobrze wie, jak to jest być tym dobrym. W końcu, w zdecydowanej większości gier (i to niezależnie od gatunku) stajemy zwykle po Jasnej Stronie Mocy (albo coś w tym rodzaju). Czasem, jako opcja, dostępna jest możliwość wybrania Zła. Mimo tego brakuje tytułów, w których nasza postać od początku do samego końca jest mroczna, podła i niesympatyczna. Wydane niedawno u nas Ceville stara się zapełnić tę lukę, tylko czy się to udało? Czytaj dalej.


Chłopaki nie płaczą

autor:Adam_OK

Jeśli ktoś szuka ciekawej i przyjemnej pracy powinien zostać recenzentem gier. Czemu? Bo jeśli gra, którą recenzuje jest dobra, to grając w nią łączy przyjemne z pożytecznym, a jeśli doprowadza go do szału, to może śmiało ją obsmarować w recenzji. Tak czy inaczej ? recenzent ma frajdę. A jak było ze mną i grą CNP dowiecie się z tego tekstu. Czytaj dalej


Chronicles of mystery: rytuał skorpiona

autor: Adam_OK

O tym, że Polacy nie gęsi i potrafią stworzyć dobrą grę przygodową na miarę XXI wieku przekonaliśmy się rok temu. Wówczas na nasz rynek trafiła gra „Art of Murder”, a stało się to za sprawą firmy City Interactive. Teraz, ta sama firma, oddaje w nasze ręce grę „Chronicles of Mystery: Rytuał Skorpiona”. Produkt tez parę razy miał zmieniany tytuł, a reklamowano go jako polskiego Broken Sworda. Czy jest nim naprawdę, przekonacie się czytając ten tekst. Czytaj dalej.


Chronicles of mystery: drzewo życia

autor: Urszula

Znana nam z pierwszej części Sylvie Leroux doceniona jako archeolog, jak również jako dociekliwy detektyw, tym razem zostanie uwikłana w śledztwo, dotyczące tajemniczego kuferka, należącego do kapitana Benjamina Briggsa. Kto to taki ten kapitan Briggs? Czytaj dalej.


CSI: mroczne motywy

autor: Adam_OK

Więcej, lepiej, ładniej ? to główna idea przyświecająca twórcom gier podczas pracy nad sequelem danego tytułu. Nie inaczej było gdy panowie z Ubisoftu tworzyli drugą część CSI – gry opartej na popularnym serialu kryminalnym. I, co nie zawsze się zdarza, musze przyznać że im się to udało. Czytaj dalej.


CSI: kryminalne zagadki Miami

autor: Adam_OK

Do kupna dwóch pierwszych gier z serii CSI skusiła mnie głównie ich cena. Było tak, bo nie jestem fanem serialu na podstawie którego powstały te gry i nie bardzo wiedziałem czego się mogę spodziewać. Do drugiej odsłony również podszedłem sceptycznie, bo część pierwsza na kolana mnie nie rzuciła i miała sporo niedoróbek. Na szczęście sporo ich poprawiono w Mrocznych Motywach i na kolejne CSI czekałem z niecierpliwością oczekując równie dobrej zabawy. Jak się okazało, było jeszcze lepiej. Czytaj dalej.


CSI: kryminalne zagadki Las Vegas

autor: Adam_OK

Gdyby wierzyć filmom i serialom, to zawód policjanta jest bardzo fajny ? pościgi za bandytami, strzelaniny, do tego „darmowe” pokazy pirotechniczne i do tego prawie zawsze wychodzi się z tych wszystkich akcji bez szwanku. Oczywiście niewiele ma to wspólnego z prawdą, ale na szczęście są też produkcje, które nie wpisują się w ten kanon. Zaliczyć do nich można serial CSI. Nie będę tu jednak pisał o programie telewizyjnym, a o grze, która powstała na podstawie tego serialu. Jaka ona jest, zaraz opowiem. Czytaj dalej.


CSI: New York

autor: Adam_OK

Seria CSI przez ostanie lata bardzo się rozrosła. Początkowo był to serial TV, którego akcja toczyła się w Las Vegas, ale z czasem powstały jego spin-offy – najpierw ten opowiadający o pracy laboratorium kryminalistycznego z Miami, a nieco później o ich odpowiednikach z Nowego Jorku. Podobnie było z „ekranizacjami” tych tytułów, przy czym dość długo trzeba było czekać na tę, której akcja toczyła się w Wielkim Jabłku. Ostatecznie i ona powstała kilka lat temu, a całkiem niedawno wpadła w moje ręce. O wrażeniach z niej zaraz opowiem. Czytaj dalej.


CSI: niezbite dowody

autor: Adam_OK

O grach z serii CSI powiedziano i napisano już tak wiele, że ciężko jest wymyślić coś nowego. Dobrze, że przynajmniej scenarzyści nie mają problemów z tworzeniem fabuły, na którą składają się kolejne sprawy rozwiązywane w poszczególnych grach. Dzięki temu kilka miesięcy temu światło dzienne ujrzała już piąta odsłona serii, zatytułowana „Niezbite Dowody”. Czym teraz zajmą się nasi śledczy? Zaraz opowiem. Czytaj dalej.


CSI: mordercze zamiary

autor: Adam_OK

Jak zapewniają nas twórcy jednej z najlepszych gier RPG w historii ?Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia?, choć z tym twierdzeniem można by polemizować. Na pewno wszystko inne ulega nieustannym przemianom, niezależnie od tego, czy mówimy o istotnych kwestiach, czy nie. To zjawisko dosięgło również serial „CSI: Las Vegas”, a to z kolei przełożyło się na kilka nowości w grach do niego nawiązujących. O tym, czym odsłona zatytułowana „Mordercze Zamiary” różni się od poprzednich opowiem tutaj. Czytaj dalej.


CSI: 3 wymiary zbrodni

autor: Adam_OK

Fani policjantów z Laboratorium Kryminalnego ostatnimi czasy nie maja powodów do narzekań. W końcu ich ulubiony serial doczekał się kilku wariacji (Las Vegas, Miami, Nowy Jork), a każda z nich –  kilku serii. Jakby tego było mało, to powstały również gry komputerowe z ich ulubionymi bohaterami w roli głównej. Niedawno w Polsce wyszła kolejna część tego cyklu – 3 Wymiary Zbrodni i o niej tu napiszę. Czytaj dalej.


Daemonica

autor: Iselor

Ale po kolei. Wcielamy się w postać Nicholasa Farepoynta, Łowcę Bestii. Posiada on niesamowitą i rzadką umiejętność przenoszenia się do świata zmarłych i rozmowy z nimi. Nicholas zostaje zaproszony do pewnego małego średniowiecznego miasteczka w północnej Anglii. Burmistrz prosi naszego bohatera o rozwiązanie sprawy zaginięcia dwojga staruszków. Sprawa wydaje się być prosta, jednak na miejscu okazuje się, że w czasie gdy nasz bohater zmierzał do osady, zabita została młoda dziewczyna, narzeczona grabarza, który zawisł na stryczku. Cóż, teraz trzeba będzie powiązać oba zdarzenia…Czytaj dalej.


The dark eye: klątwa wron

autor: Urszula

Daedalic Entertainment ma na swym koncie mniej lub bardziej udane gry przygodowe i jest znany wśród graczy. Ostatnio dzięki temu developerowi ukazało się klika gier z tego gatunku i choć nie wszystkie zasługują na miano „perełek”, to są solidnymi produkcjami , a znakiem rozpoznawczym firmy jest piękna oprawa graficzna tych produkcji. Trzeba przyznać, że ludzie zatrudnieni w Daedalic Entertainment mają talent w rysowaniu i kreowaniu pięknych światów. Jednak nie wszystkie produkcje należy zaliczyć do udanych tak pod względem graficznym jak i opowiedzianej historii – ot choćby niedawno wydana przygodówka pod tytułem Edna & Harvey: Harvey’s New Eyes, ale o niej może napiszę innym razem. Teraz chcę się skupić na tych bardziej udanych moim zdaniem.Czytaj dalej.


Dark fall: lost souls

autor: Humunculus

„Wow” dawno się tak nie bałem? To były moje pierwsze przemyślenia, po skończeniu gry Dark Fall: Lost Souls. Jest to trzecia odsłona serii „Dark Fal”, która została wyprodukowana w roku 2010 przez Darkling Room. Gra zaskakuje, przeraża i wywołuje nagłe wzrosty adrenaliny, ale o plusach tej gry za chwilę, teraz zajmijmy się fabułą. Czytaj dalej.


Dark fall: the journal

autor: Adam_OK

Z reguły jak coś robię, to robię to od początku do końca. Są oczywiście wyjątki i tak, np. czytanie „Trylogii” Henryka Sienkiewicza zacząłem od „Potopu”, a serię gier o Larrym Lafferze od części siódmej. Podobnie było z serią Dark Fall, gdyż jako pierwsza na moim dysku zagościła część ostatnia i… szczerze żałuję, że tak się stało. Po zagraniu w część pierwszą tego cyklu zobaczyłem, jak wiele smaczków mi uciekło. Jakich? Zaraz opowiem. Czytaj dalej.


Darkness within: in pursuit of Loath Nolder

autor: Adam_OK

Jak wiecie moimi ulubionymi grami są przygodówki stworzone przez Lucas Arts, szczególnie seria Monkey Island, którą cenię za wiele rzeczy, w tym za nieprzeciętny humor. Nie oznacza to, że grywam tylko w śmieszne gry, czasem lubię „wrzucić” sobie coś cięższego. Z tego też powodu skusiłem się na Darkness Within ? produkcję, która miała mieć mroczny klimat i nie jeden raz przyprawiać graczy o palpitacje serca. Co z tego wyszło ? zaraz opowiem. Czytaj dalej.


Darkness within 2: the dark lineage

autor: Adam_OK

Wiele osób, szczególnie dzieci, boi się ciemności. Można je jednak łatwo rozproszyć, wystarczy mieć tylko zapałki, świecę, lampę, latarkę czy jakikolwiek inny, tego typu przedmiot i go użyć. trudniej jest, gdy mrok ogrania człowieka od środka, gdy jest on wewnątrz ludzkiej duszy. Wiedzą coś o tym bohaterowie różnych gier, a Howard Loreid jest jednym z nich. Czytaj dalej.


Dear Esther

autor: adventurka

Dear Esther to darmowa modyfikacja gry Half Life 2. Mod ów powstał w 2008 roku w ramach eksperymentu badawczego, prowadzonego na University of Portsmouth. Jego twórcy zamierzali sprawdzić, czy miłośników gier akcji jest w stanie zainteresować symulator spaceru – program, w którym się jedynie chodzi, patrzy, słucha i… przeżywa. Czytaj dalej.


Deponia

autor: Gocciana

Czy chcielibyście żyć na wysypisku śmieci? Chyba nie i pewnie nikt, świadomie, nie wybrałby takiego miejsca zamieszkania. Gorzej gdy się nie miało wyboru, a nasza rodzima planeta, jest jednym, wielkim śmietniskiem. W takim to uniwersum toczy się akcja stworzonej przez Deadalic Deponii, gry point & click, którą przyszło mi ocenić. Czytaj dalej.


Drakula: zmartwychwstanie

autor: Adam_OK

Wy nędzni śmiertelnicy! Czy myśleliście, że uda się wam pokonać hrabiego Drakulę?! No to źle myśleliście, a zwłaszcza ty, Johnatanie Harker! Choć udało ci się raz wyrwać swoją żonę, Minę z moich rąk, to zapewniam cię, że dam jeszcze o sobie znać! Pamiętaj, że twojej żonie zostawiłem swój ślad i choć fizycznie go nie widać, to zapewniam cię, że on jest i to wyraźny! Jeszcze mnie popamiętasz! Czytaj dalej.


Drakula 2: ostatnie sanktuarium

autor: Adam_OK

Nadal nie mogę zapomnieć tego, co się stało w Transylwanii. Pojechałem tam, aby odzyskać swoją żonę, Minę, którą porwał Drakula i …………. udało mi się J Łatwo nie było i choć oboje wróciliśmy do Londynu, to wiem, że moja walka z hrabią się jeszcze nie zakończyła. A dokładniej mówiąc, to ona dopiero teraz się na dobre zaczęła. Wierzę jednak, że podobnie jak i poprzednio uda mi się odnieść zwycięstwo, choć teraz Drakula będzie na pewno lepiej przygotowany i postawi przede mną dużo więcej przeszkód niż poprzednio. Czytaj dalej.


Drakula: początek

autor: Adam_OK

Wśród wielu postaci ze światka show biznesu jest część, którą można nazwać ikonami popkultury. Są to głównie osoby doskonale znane na całym świecie nie tylko ze względu na swe dokonania aktorskie czy muzyczne, ale też np. ze względu na styl bycia. Często są one bardzo charakterystyczne i wyróżniają się spośród innych możnych tego świata. Do tego grona można również zaliczyć sporą część postaci fikcyjnych, ale nieraz dużo bardziej rozpoznawalnych niż niejeden aktor, piosenkarz czy polityk. W tej grupie z pewnością znajdzie się i Drakula ? najbardziej znany wampir świata. Czytaj dalej.


Drakula 3: the path of the dragon

autor: Adam_OK

Zwykle, gdy w moje ręce trafia gierka z jakimś numerkiem w tytule oznacza to, że jest to kontynuacja jakiejś innej produkcji i że znajdę w niej pewne nawiązania do wcześniejszych części. Oczywiście, jak od każdej reguły, tak i tu zdarzają się wyjątki, a takim najbardziej znanym przygodówkomaniakom odstępstwem jest seria Atlantis. Od niedawna do tej listy można dopisać również serię gier o Drakuli, gdyż gra z numerkiem 3 niewiele ma wspólnego z tymi z cyferkami 1 i 2. O szczegółach tych różnic napiszę poniżej. Czytaj dalej.


Drawn: dark flight

autor: vaapku

Dawno temu i bardzo, bardzo daleko stąd było sobie niezwykłe królestwo. Zamieszkiwali je szczęśliwi ludzie, mający otwarte, kreatywne umysły, pełne pomysłów na to, jak sprawić, by ich kraina była jeszcze piękniejsza. W samym środku miasta stał zamek z trzema latarniami, rozświetlającymi okolicę. W zamku tym mieszkała rodzina królewska… Czytaj dalej.


Edna & Harvey: the breakout

autor: Zagadka

„Ucieczka” Edny i królika Harveya to gra miszmasz ? pełna absurdalnego humoru, skrzywionych postaci i dziwacznych zjawisk, skrywająca pod powierzchnią tragiczną opowieść. Uniwersytecki i niskobudżetowy projekt Jana Müllera-Michaelisa (ukrytego pod pseudonimem „Poki”), w klimacie staroszkolnych przygodówek, nieoczekiwanie zaskarbił sobie przychylność graczy.Czytaj dalej.


Egipt: przepowiednia Heliopolis

autor: wild_animal

Egipt od dawna intrygował. Już w starożytności greccy podróżnicy, jak choćby Herodot, opisywali go jako kraj niezwykły i tajemniczy. Fascynacja piramidami, hieroglifami, sztuką i niezwykłą religią przyciąga do kraju nad Nilem nie tylko archeologów, ale i zwykłych turystów aż do dnia dzisiejszego. Po ten niezwykle chwytliwy temat postanowiła sięgnąć także firma Cryo ? twórcy między innymi serii Atlantis, która to przeszła już do klasyki gier przygodowych. Czytaj dalej.


Eleusis

autor: Gocciana

Czy ktoś z was myślał kiedyś o podróży do Grecji? Bo ja tak. Chyba od zawsze. Może dlatego, że w pewnym okresie życia namiętnie zaczytywałam się w mitach greckich. „Wizualizowałam” je zresztą w umyśle. Choćby ten o bogini Demeter i jej córce Persefonie, tak ściśle związany z tajemnymi, bo zakazanymi misteriami, obchodzonymi dawno, dawno temu w Eleusis. Niestety mimo tego, że trochę w świecie bywałam, Grecja nadal pozostaje jedynie w kręgu moich marzeń. Może kiedyś? Póki co sięgnęłam po grę, nomen omen z „Eleusis” w tytule.Czytaj dalej.


Experience 112

autor: Adam_OK

Nazywam się Lea Nichols i jestem naukowcem. Byłam jedną z osób pracujących w departamencie o nazwie EDEHN. Miejscem naszej pracy był stary tankowiec przerobiony na laboratorium. Miejsce to wybrano, gdyż nasze doświadczenia były tajne i nie chcieliśmy się rzucać w oczy. Tak było kiedyś, ale teraz wszystko się zmieniło i wygląda jakoś inaczej. Chyba trzeba się trochę rozejrzeć. Obiecuję, że wszelkie spostrzeżenie będę tu notować. Czytaj dalej.


Faust

autor: Adam_OK

Wcale nie tak dawno temu i nie w odległej galaktyce, ale we Francji istniało studio Cryo, które specjalizowało się w produkcji przygodówek. Najbardziej znaną z nich jest Atlantis, ale i kilka innych gier zasługuje na uwagę. Jedną z nich na pewno jest Faust, któremu poświęcę ten tekst. Czytaj dalej.


Fenimore Fillmore: the westerner

autor: Urszula

Trzech opryszków wysłanych przez szefa chce kupić ranczo. Farmer nie ma jednak ochoty na sprzedaż. Małe groźby mają spowodować zmianę decyzji. Pojawia się jednak Fenimore Fillmore, który wygląda na faceta umiejącego obchodzić się z bronią. Pomaga on odgonić bandytów. Na tym jednak przygoda się nie kończy a dopiero zaczyna… Czytaj dalej.


Fenimore Fillmore: zemsta

autor: Gocciana

Fenimore Fillmore Zemsta, jest trzecią z kolei częścią serii, zapoczątkowanej w 1996 r. grą występującą w Polsce pod nazwą 3 czaszki Tolteków. Kilka lat póżniej ukazała się kolejna odsłona, pt. Fenimore Fillmore: The Westerner. Gra całkiem niezła, ale kiepsko oceniona z powodu bardzo złej polonizacji – w późniejszej reedycji poprawionej. Oba projekty skierowane były raczej do młodszych graczy. Obecnie omawiana jest grą point & click, z grafiką w 3 D i adresowaną do osób nieco starszych, czyli co najmniej 16 – latków. Dlaczego taka dolna granica wieku? Czytaj dalej.


Full pipe

autor: Humunculus

Najdziwniejsza gra jaką kiedykolwiek widziałem. To zdanie nasuwa się samo już po pierwszym włączeniu „Full pipe”. Człowiek zastanawia się wtedy, co brali autorzy i czy mogliby brać tego czegoś mniej. Dziecko studia wydane przed ?Russian PIPE studio? ujrzało światło dzienne w 2003 roku, na platformę steam zawitało zaś w 2006 roku. Jest to kolejna przygodówka z gatunku point-n-click. Tym, co wyróżnia ją spośród innych gier tego typu jest to, w jaki sposób został przedstawiony świat. Wszystko zostało zaprezentowane w sposób minimalistyczny, co, jak mi się wydaje, jest dziwne. Czytaj dalej.


Full throttle

autor: Adam_OK

Kiedy niedawno moja koleżanka z pracy stwierdziła, że będzie robić prawo jazdy powiedziałem jej, że to słuszna decyzja. Dodałem, że prowadzenie samochodu daje mi poczucie wolności oraz władzy. Zapewne prowadząc motocykl ma się podobne odczucia, choć tego tak do końca nie wiem, bo nie miałem okazji zrobić to (oczywiście piszę o prowadzeniu motoru) w prawdziwym świecie. Nie znaczy to, że nie zrobiłem tego wcale, przeciwnie – w wirtualnym świecie robiłem to nie raz. Ot, choćby w grze Full Throttle. Chcecie o niej poczytać? Jeśli tak, to gaz do dechy iiiiiiiiii……….. jazda! Czytaj dalej.


Gabriel Knight: sins of the fathers

autor: Adam_OK

W zamierzchłych czasach, gdy nikomu się jeszcze nie śniła grafika 3D, przygodówki królowały na monitorach wielu graczy. Jedną z dwóch wiodących firm w tamtym czasie była Sierra. w 1993 wydała ona grę pt. „Gabriel Knight: Sins of the Fathers”. Odniosła ona sukces większy, niż na to liczono. Czemu tak się stało, spróbuje to pokrótce wyjaśnić. Czytaj dalej.


Gabriel Knight 2: the beast within

autor: Adam_OK

W swoim poprzednim tekście, a była to recenzja „A Vampyre Story”, wspomniałem że równolegle z w/w tytułem grałem również w drugą część serii spod znaku Sierry. Napisałem też wtedy co nieco o moich odczuciach jej dotyczących. Teraz przyszedł czas, aby dokładniej przyjrzeć się kontynuacji przygód pewnego pisarza z Nowego Orleanu. Czytaj dalej.


Gabriel Knight 3: blood of the sacred, blood of the damned

autor: Adam_OK

O serii gier spod znaku Sierry można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest mało różnorodna. Po pierwsze jest tak ze względu na trzy różne techniki, w jakich wykonano wszystkie trzy części. Po drugie ? każda z nich toczy się w innym zakątku świata. Najpierw był Nowy Orlean i Afryka, potem Niemcy, a w ostatniej odsłonie jest małe francuskie miasteczko i jego okolice. Jeśli ciekawi was, czy będzie po trzecie ? każdej z nich wystawiłem inną ocenę ? to zapraszam was do lektury tego tekstu. Czytaj dalej.


Gemini Rue

autor: Adam_OK

Są rzeczy, których połączenie ze sobą wydaje się niemożliwe, które jednocześnie w danym czasie miejscu razem istnieć nie mogą. Stąd wzięły się określenia takie jak „być jak ogień i woda”, „różnić się jak dzień i noc”, „żyć jak pies z kotem”. Niemożliwe też wydaje się połączenie przeszłości z przyszłością, ale czy aby na pewno? W pewnym stopniu udało się to firmie Wadjet Eye Games, która w grze „Gemini Rue” dokonała tej sztuki. Na czym dokładnie to polega i z jakim efektem, to tego dowiecie się z niniejszego tekstu. Czytaj dalej.


Ghost in the sheet

autor: Adam_OK

Historii o duchach jest na pęczki. Chyba każdy albo jakąś słyszał, albo czytał książkę o nich, ewentualnie widział duchy na filmie. Bywało również, że pojawiały się one w grach komputerowych, ale najczęściej nie odgrywały w nich znaczącej roli. Gdyby jednak ktoś chciałby sprawdzić, jak to jest być duchem, niech zagra w Ghost in the Sheet i sam oceni. Ja spróbuję to zrobić w tym tekście. Czytaj dalej.


Gilbert Goodmate: fangoryjskie dziwy

autor: Urszula

Dawno, dawno temu niedaleko Phungorii żył pewien czarownik. Zły był to człek, a jego największym marzeniem było zapanować nad całym światem. Mieszkańcy miasteczka bronili się, jak mogli, posyłając do walki z nim swych najlepszych wojaków. Niestety, jego czary zabijały kolejnych śmiałków. W końcu został ostatni ochotnik (o imieniu Marvin), troszkę ciapowaty i o odwadze zająca. Czytaj dalej.


Gobliiins

autor: Urszula

Studio Coktel Vision w 1991 r. wypuściło na rynek grę przygodowo-logiczną pod tytułem Gobliiins. Sympatyczne stworki, które wyglądem przypominają krasnali, miały bawić i uczyć logicznego myślenia. Na rynku polskim nie ukazały się w naszym ojczystym języku, więc były również dobre do nauki języka angielskiego. Obecnie, w związku z pojawieniem się, po bardzo długiej przerwie, części czwartej tej gry doczekaliśmy się spolszczenia. Czytaj dalej.


Gobliins 2

autor: Urszula

Fabuła niczym się nie różni od pozostałych gier. Są kłopoty, a na kłopoty najlepsze są Goblinsy i mają jak zwykle misję ratunkową do spełnienia. Tym razem dziecko króla, porwał zły czarownik czy demon i trzeba go uratować z łap niegodziwca. Książe Farmazon ma wrócić cało i zdrowo na zamek, gdzie stęskniony rodzic na niego czeka. Czytaj dalej.


Goblins 3

autor: Urszula

Seria znana i lubiana. Opowiadająca o przygodach i perypetiach stworków, które spokojne są i nie wadzą nikomu. Czy rzeczywiście? W trójce mamy właściwie jednego Goblinka – posiada on cechy wszystkich do tej pory nam znanych, to znaczy ma rozumek, siłę i troszkę czaruje. Może niekoniecznie różdżką, ale swym własnym wdziękiem, co zjednuje mu przyjaciół gotowych wyruszyć z nim na wyprawę. Czytaj dalej.


Gobliiins 4

autor: Urszula

Nastała moda na tworzenie sequeli do gier, które osiągnęły popularność, wysoką ocenę przez graczy, przynosząc w ten sposób dochody firmie. Kolejne części nie zawsze są tak dobre jak pierwowzór, a czasem jest wręcz odwrotnie – są coraz lepsze. Czytaj dalej.


Goin’ downtown

autor: wild_animal

Rok: 2072, miasto: Nowy Jork. Życie w tym miejscu i w tym czasie nie jest rajem, jaki wielu mogłoby sobie wyobrazić. Przeludnienie, korupcja, narkomania czy prostytucja ? to tylko nieliczne z problemów gnębiących metropolię przyszłości. Własne mieszkanie, zwłaszcza większe niż klatka dla ptaków, to luksus dla bogatych, całej reszcie pozostaje ulica. Czytaj dalej.


Gone home

autor: adventurka

W sierpniu bieżącego roku amerykańskie studio Fullbright Company wypuściło na rynek swój debiutancki projekt ? interaktywną opowieść z dreszczykiem, zatytułowaną Gone Home. Akcja gry toczy się w Portland w ciągu kilku godzin pewnej czerwcowej nocy 1995 roku. Wcielamy się w niej w postać Kaitlin Greenbriar. Czytaj dalej.


Gooka: tajemnica Janatris

autor: overemotional

Jakiś czas temu do moich rąk trafiła nie najmłodsza gra czeskiego studia Centauri Production, której tytuł – „Gooka: tajemnica Janatris” – rozbudził moje nadzieje na interesującą rozgrywkę. Jednak zaciekawienie ustąpiło miejsca obawie, kiedy odkryłam, że w grze będę musiała walczyć. Nie czując w sobie ducha walki, za to czując wyraźną niechęć do wszelkiego rodzaju potyczek, podeszłam do tej przygody z dużą rezerwą. Czy żałuję godzin spędzonych z Gooką? Nie. Czytaj dalej.


Gray matter

autor: Urszula

Każdy szanujący się przygodomaniak wie, kim jest Jane Jensen i zna jej dokonania, nie ma więc potrzeby przytaczania tytułów, których była twórczynią. Przez jakieś czas panowała cisza wokół jej osoby, aż gruchnęła wiadomość o pracy nad nowym dziełem. Potem zaczęło się czekanie, aż wkradło się zwątpienie, czy kiedykolwiek wyjdzie zapowiadana gra. Po siedmiu latach mamy Gray Matter. Czytaj dalej.


Grim fandango

autor: Urszula

Naszego bohatera poznajemy, gdy w jego życiu zawodowym nie wiedzie się najlepiej. Musi sprzedać pakiet turystyczny – inaczej wyleci z firmy na zbitą twarz. Rzecz w tym, że dostaje same marne zlecenia, więc cel wydaje się być niemożliwy do osiągnięcia. Tymczasem jego rywal zgarnia same najlepsze oferty. Calavera – Manny Calavera, czyli postać, którą przyjdzie nam kierować, postanawia więc podebrać swojemu konkurentowi lepsze zlecenie. Czytaj dalej.


Hariboy’s quest

autor: Urszula

W 1993 roku niejaki Simon – zwykły chłopiec, wchodzi w świat magii i fantazji by walczyć ze złym czarnoksiężnikiem. Tenże Simon w kolejnej grze, z 1995 roku, znów przy pomocy szafy, zjawia się w zaczarowanym świecie, by spełnić misję ratunkową. Niejakie studio Software Condor chyba zapoznało się z tymi przygodówkami i w podobny sposób w 1996 powołało do życia Hariboya. Ów chłopiec, przy pomocy portalu zamontowanego w obrazie, zostaje przeniesiony do magicznego świata cukierków, by uratować go przed zagładą. Cóż takiego się wydarzyło, że potrzebny jest chłopiec o wyjątkowych (być może) zdolnościach, aby ratować świat. Czytaj dalej.


Heavy rain

autor: admin

W sieci jest już zapewne mnóstwo recenzji, opisów przejść i innego typu materiałów jednak ta recenzja będzie inna. Zazwyczaj recenzje gier przygodowych pisze fan przygodówek, autor tej recenzji ? mam na myśli siebie ? jest fanem strzelanin fpp i tpp i na tych gatunkach się skupiam, ale to raczej z powodu braku czasu, niż ograniczonych zainteresowań. Koniec tych wyjaśnień – teraz już tylko o grze będę pisał, a naprawdę jest o czym. Czytaj dalej.


Helga deep in trouble

autor: Adam_OK

O tym, że Czesi potrafią robić dobre przygodowki wiadomo przynajmniej od czasów pierwszego Black Mirror. Tamtą grę stworzyło duże (jak na rok premiery BM) studio Future Games. Dziś jednak chciałbym skupić się na produkcji mniejszego, niezależnego studia znanego do tej pory z dwóch, krótkometrażowych gier ? Pięć Magicznych Amuletów i Pięć Śmiertelnych Demonów. Ta druga doczekała się właśnie kontynuacji i to jej poświęcę ten tekst.Czytaj dalej.


Hitchcock: ostatnie cięcie

autor: vaapku

Fabuła gry wydumana nie jest. Detektyw Joseph Shamley (nazwisko nieprzypadkowe, co można stwierdzić, jeśli się odpowiednio pogugla) zostaje poproszony o przeprowadzenie śledztwa. Podczas kręcenia filmu wzorowanego na dziełach Hitchcocka w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęła cała obsada. Nasz bohater przyjeżdża na miejsce i zaczyna węszyć. A ponieważ bystry z niego człowiek, bardzo szybko dokonuje ciekawych odkryć. Zdecydowanie najczęściej odkrywa trupy – ścielą się one gęsto, można powiedzieć: trupów jak mrówków. Czytaj dalej.


Hitchcock: ostatnie cięcie

autor: Adam_OK

O niektórych osobach można powiedzieć, że są ludźmi ? legendami. Wśród nich na pewno jest wybitny reżyser filmowy, twórca takich dzieł jak „Psychoza” czy „Ptaki” Alfred Hitchock, mistrz suspensu. Panowie z Arxel Tribe chcieli wykorzystać magię jego nazwiska i przyciągnąć nim do swojej gry. Czy ta ostatnia to tylko kolejny przykład żerowania na mistrzu, czy też może ta gra oferuje coś więcej dowiecie się z tego tekstu. Czytaj dalej.


Hokus pokus Różowa Pantera

autor: Urszula

Wszyscy wiemy, że w czasie deszczu dzieci się nudzą, ale nie tylko, również wymyślają dziwne zabawy, gdy rodzice organizują w domu przyjęcie. Tak też było w pewnej rodzinie Zęboli, gdy dorośli bawili się, a ich pociechy z nudów eksperymentowały z czarami. Skutek okazał się straszny, bo zamiast pięknej księżniczki, dziewczynka została zamieniona przez kolegę w strasznego ogra. Czytaj dalej.


Indiana Jones and the fate of Atlantis

autor: Adam_OK

Czy są na świecie rzeczy, które mogą być jednocześnie darem i przekleństwem? Dla detektywa Monka czymś takim jest jego świetna pamięć. On jednak jest postacią fikcyjną, a mnie interesują bardziej prawdziwi ludzie. I doszedłem do wniosku, że czymś takim może być sława, szczególnie dla piosenkarzy czy aktorów. Weźmy pod lupę tych ostatnich ? wystarczy, że zagra jakąś postać w kilku filmach lub przez parę sezonów będzie występował w jakimś serialu i to wystarczy. Ta rola może być dla niego darem, bo dzięki niej zyskał renomę, duże pieniądze, zapewne też jakąś branżową nagrodę. Czytaj dalej.


Indiana Jones and the last crusade

autor: Adam_OK

Świat gier komputerowych i świat filmu są ze sobą ściśle powiązane. W efekcie równolegle z premierami filmów maja premiery gry na nich oparte (i odwrotnie), często też powstają kinowe adaptacje komputerowych hitów. Z tymi ostatnimi bywa różnie, szczególnie gdy za kamerą stoi niejaki Uwe Boll. Wbrew pozorom, związek tych dwóch gałęzi przemysłu rozrywkowego istnieje już co najmniej kilkanaście lat. Czytaj dalej.


Indiana Jones & infernal machine

autor: Emilio

Stajnia Lucasarts serwuje nam kolejną przygodę z Indianą Jonesem w roli głównej. Jak przystało na te klimaty, czeka nas wiele potyczek z wrogiem, dużo skakania, strzelania, masa łamigłówek i zagadek. Nie zabraknie oczywiście umiejętności władania nieodzownym biczem. Zacznijmy jednak od fabuły. Czytaj dalej.


Indiana Jones & emperors tomb

autor: Emilio

Przed nami kolejna odsłona przygód słynnego archeologa. Nie ukrywam, że do wydawnictwa tego podchodziłem z wielką ostrożnością i dużą dozą niepewności, zwłaszcza, że poprzedniczka (Infernal machine) zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Dlaczego? W dobie gier komputerowych i „komercjonalizmu” nie daleka droga, aby wydać,  aby kasa była. Czy miałem rację, czy się myliłem? Czytaj dalej.


The Inner World

autor: jarecki83

Czy znacie to uczucie, gdy już po chwili od rozpoczęcia rozgrywki wiecie, że będzie to dobra gra? W przypadku The Inner World odniosłem to wrażenie już w momencie ujrzenia ekranu tytułowego. Kojąca uszy melodia początkowa i szczegółowa grafika w kreskówkowym stylu zapowiadały dobrą zabawę. Później było już tylko lepiej – świetnie animowane intro łączące humor słowny oraz sytuacyjny wprowadziło mnie w dobry nastrój. Od razu też polubiłem dopiero co poznanego Roberta. Tak, to właśnie ten kruchy, mały chłopiec, który ratowanie świata zaczyna od pogoni za gołębiem, staje się główną siłą tego tytułu. Ale zacznijmy od początku?Czytaj dalej.


Jack Keane

autor: Adam_OK

Firma Deck 13 znana była dotąd z dwóch opowieści o Assilu i Tharze, które toczyły się w starożytnym Egipcie. Gry te były bardzo udane, głównie dzięki bardzo dobrej oprawie audio ? wizualnej i sporej dawce dobrego humoru. Mając to na uwadze, gdy sięgałem po ich kolejną produkcję zatytułowaną „Jack Keane” liczyłem na rozrywkę w podobnym stylu. I w zasadzie coś podobnego otrzymałem, choć nie do końca. Czytaj dalej.


Jack Keane 2: the fire within

autor: Adam_OK

Kiedy kilka lat temu pojawiła się w sklepach pierwsza część przygód Jacka Keane’a, to był to dla mnie lekki szok. Raz, że stało się to stosunkowo szybko, bo około pół roku po światowej premierze. Dwa, że jak na premierowe wydanie, to cena było zaskakująco niewielka. Poza tym dostałem produkt wysokiej jakości, który szybko mi się spodobał i sprawił, że nie żałowałem ani przez chwilę wydanych na tę grę pieniędzy. Gdy więc powstała część druga, to też chciałem w nią zagrać i udało mi się to całkiem niedawno. A co wyszło z ponownego spotkania z Jackiem i Amandą, to zaraz o tym opowiem. Czytaj dalej.


Jack Orlando

autor: Adam_OK

Na początku lat 30-tych ubiegłego wieku cały świat pogrążony był w wielkim kryzysie gospodarczym, a w Stanach Zjednoczonych obowiązywała prohibicja. Tę jednak po kilku latach zniesiono, co wielu ludzi przyjęło z olbrzymią ulgą, bo znów mogli się raczyć swoim ulubionym piwkiem albo usiąść w knajpie przy szklaneczce whiskey. Do tych „szczęśliwców” zaliczał się też Jack Orlando, prywatny detektyw, który od pewnego czasu cierpiał na brak zajęć i topił żale w kieliszku. Pewnego dnia nasz bohater budzi się na ulicy i widzi wokół siebie martwego człowieka. Czytaj dalej.


Jazz & Faust

autor: Adam_OK

Producenci gier, tworząc swe dzieła często starają się zaskoczyć potencjalnego odbiorcę czymś nowym, niespotykanym wcześniej. Niektóre z tych pomysłów są, delikatnie mówiąc, średnio udane (jak np. elementy zręcznościowe w przygodówkach 😉 ), inne nie. Do tych drugich zaliczyłbym pomysł twórców omawianej tu gry, którzy postanowili dać wybór polegający na tym, że gracz decydował którą z dwóch postaci rozpocznie rozgrywkę. Jak to wpłynęło na jakość produktu ? zaraz wyjaśnię. Czytaj dalej.


Jeż Mgiełka

autor: Urszula

Głęboki las skrywa swe tajemnice. Nie zawsze można w nim spotkać sympatyczne zwierzaki. Zdarza się trafiać na jakieś złośliwe lisy i niebezpieczne jeże pałające odwetem zemsty. To taki żart, bo wszystkie dzieci wiedzą, że jeżyki to spokojne i sympatyczne zwierzątka. Patrząc jednak na okładkę, gry przygodowej pod tytułem „Jeż Mgiełka”, można odnieść zgoła inne wrażenie, gdy tytułowy bohater stoi z bronią w łapce. Czytaj dalej.


Jolly Rover

autor: Adam_OK

Nagłówki wielu gazet, wiadomości radiowe i telewizyjne przekonują nas, że życie jest szare, bure, pełne różnych tragedii i cierpienia. Zdarzają się co prawda wyjątki, jak choćby reklama emitowana kilka lat temu, która mówiła, że „wesołe jest życie staruszka”. Na szczęście nie tylko jego, o czym od ponad dwudziestu lat przekonuje nas seria gier przygodowych „Monkey Island”. Inspirację tym cyklem wdać wyraźnie w dziele studia Brawsome pt. „Jolly Rover”, które niedawno zagościło na moim dysku. Jakie wrażenie ten gość po sobie pozostawił? Tego dowiecie się, czytając ten tekst.. Czytaj dalej.


Kajko i Kokosz: twierdza czarnoksiężnika

autor: Vicek

Gdybym miał wskazać swoją ulubioną serię komiksów, nie wahałbym się ani chwili. Przygody dwóch dzielnych wojów ” Kajka i Kokosza ” towarzyszyły mi przez niemal całe dzieciństwo, a i teraz bawią mnie prawie tak bardzo, jak przed laty. Wszystko za sprawą niesamowitego świata, pełnego humoru i barwnych postaci, jaki Christa tworzył w każdej ze swoich książeczek. To właśnie równa, wysoka forma odróżniała go od większości kolegów po fachu. W przeciwieństwie do początkowo niezłego Tytusa czy bardzo dobrego lecz stopniowo tracącego jakość Thorgala, Kajko i Kokosz nigdy mnie nie zawiedli. Czytaj dalej.


Kapitan Morgane i legenda Złotego Żółwia

autor: vaapku

Nie jestem zwolenniczką kupowania elektronicznych wersji gier. Ma to sens w wypadku tych pozycji, które u nas nigdy nie wyszły i marne są szanse na ich zdobycie. W innej sytuacji płacenie za grę, której nie będę mogła postawić na półce tyle samo, ile za wersje pudełkowe nie wydaje mi się szczególnie korzystne, dlatego informację o wydaniu w Polsce przygodówki Kapitan Morgane: legenda Złotego Żółwia jedynie w wersji elektronicznej przyjęłam bez entuzjazmu. Czytaj dalej.


Keepsake

autor: Adam_OK

Nie będę ukrywał, że opisywana tu gra była jedną z najbardziej oczekiwanych (zapewne nie tylko przeze mnie) tegorocznych premier. Świetna grafika, logiczne zagadki, ciekawa fabuła i dobra oprawa muzyczna miały być atutami tej produkcji. Niestety, po raz kolejny okazało się, że wszystkich tych obietnic nie udało się zrealizować, choć i tak nie jest najgorzej (zwłaszcza jeśli porównamy to np. do realizacji przedwyborczych obietnic przez polityków ) Szkoda tylko, że najmniej zrealizowano z tego, co w przygodówkach jest najważniejsze. Czytaj dalej.


Kleopatra: droga do tronu

autor: Urszula

Kheops Studios ostatnio wypuszcza na rynek gry przygodowe o wielkich tego świata. Mieliśmy Nostradamusa, Leonardo da Vinci, teraz mamy nową przygodówkę pod tytułem Kleopatra: Droga do tronu. Jednak nie ona jest główną bohaterką, a młody adept sztuki astrologicznej, Tomasz z Chaldei. Czytaj dalej.


King’s quest: quest for the crown

autor: vaapku

Czy pamiętasz, drogi czytelniku, rok 1984? Ja nie za bardzo. Może dlatego, że jestem sklerotyczką, a może dlatego, że nie było mnie jeszcze wtedy na świecie… Sama nie wiem. Tak czy owak, ostatnio postanowiłam się przekonać, jak wyglądały przygodówki powstałe „sto lat temu” i tym sposobem trafiłam na King’s quest: quest for the crown, która to gra pochodzi właśnie z 1984 r. Czytaj dalej.


King’s quest: romancing the throne

autor: vaapku

Była sobie raz królewna, pokochała grajka… Nie, nie, to nie jest fabuła recenzowanej gry. Po prostu siedzę i siedzę i żadną miarą nie potrafię napisać sensownego początku. Tak naprawdę problem polega na tym, że zamiast pisać cały tekst od nowa, mogłabym wprowadzić niewielkie zmiany w recenzji pierwszej części serii King’s quest, oszczędzając sobie tym samym roboty. Ale ponieważ jestem pracowitą (hihi) dziewczynką, opiszę wszystko punkt po punkcie. Czytaj dalej.


Książę i tchórz

autor: Adam_OK

Wiele osób, szczególnie tego dużo starszego pokolenia (do którego należał m.in. mój ojciec), uważa że bajki są tylko dla dzieci. Pogląd ten jest obecnie mocno nieaktualny co najmniej od czasu premiery pierwszego Shreka. Nim jednak ona nastąpiła, wydano grę „Książę i Tchórz”, którą można określić jako baśń dla osób w różnym wieku. Na jakiej podstawie tak uważam? Przeczytajcie ten tekst, a się dowiecie.Czytaj dalej.


Kurs: wyspa skarbów

autor: Adam_OK

Pamiętacie grę „Powrót na Tajemniczą Wyspę”? Została ona wydana u nas w zeszłym roku i zdobyła serca wielu graczy. A stało się tak za sprawą ciekawej fabuły, ładnej grafiki i możliwości łączenia i rozłączania przedmiotów na wiele sposobów. A czy chcielibyście przeżyć coś podobnego raz jeszcze? Jeśli tak, to obierzcie kurs na Wyspę Skarbów! Czytaj dalej.


L.A. noire

autor: Sybi

Wyobraźcie sobie, że cofnęliście się w czasie. Do powojennego (mowa o II wojnie światowej) Miasta Aniołów, przesiąkniętego korupcją, zbrodniami i pełnego ludzi o zdecydowanie niekryształowych charakterach ? nawet jeśli mowa o tych, którzy stoją na straży prawa, tak jak Cole Phelps, dawny bohater wojenny, obecnie funkcjonariusz LAPD (Los Angeles Police Department). Aby w pełni poczuć ten specyficzny klimat, musicie zagrać w L.A. Noire. Czytaj dalej.


Larry 7

autor: Adam_OK

Jest wiele gatunków sztuki, ale dla każdego mężczyzny (no prawie, są wyjątki ) najważniejszym jej rodzajem jest sztuka uwodzenia kobiet. I co ciekawe nie trzeba wcale wyglądać jak Brad Pitt aby być w niej mistrzem. Dowodzi tego choćby przykład Larry’ego Laffera, bohatera serii gier komputerowych. O jednej z nich, opatrzonej numerkiem 7 wam opowiem. Czytaj dalej.


The legend of Crystal Valley

autor: Urszula

Cateia Games to raczkująca firma w grach przygodowych. Wcześniej wydała grę pod tytułem „Hotel”, a w październiku 2009 ukazała się przygodówka The Legend of Crystal Valley. Firma, która jest od niedawna na rynku growym, powinna się starać o odpowiednio wysoką jakość wydanych przez siebie produktów, by zaistnieć na rynku i z czasem umacniać swoją pozycję. Czytaj dalej.


Lost horizon

autor: Adam_OK

W obecnych czasach trudno jest wymyślić coś oryginalnego. Widać to szczególnie w branży rozrywkowej, gdzie coraz więcej jest kontynuacji różnych hitów bądź też produktów nawiązujących do rzeczy znanych i lubianych. Panowie z Deep Silver próbowali już każdej z tych metod – czymś nowym była pierwsza gra z serii Tajne Akta, potem powstał jej sequel (a teraz w produkcji jest kolejny), a ostatnio stworzyli Lost Horizon. Ten ostatni tytuł aż kipi od nawiązań do Indiany Jonesa, szczególnie do pierwszych trzech filmów. Czy jest on równie udany jak poprzednie dzieła w/w studia? Czytaj dalej.


Lula 3D

autor: Emilio

Gry przygodowe – ileż takowych jest za mną? Trudno by zliczyć. Jedne osadzone w klimatach futurystycznych, inne w podziemiach, lochach, zamczyskach, wszelkiego rodzaju kopalniach i podziemiach. Gdy pierwszy raz wziąłem do ręki grę ze stajni NuClearVision, pod intrygującym tytułem LULA 3D, od razu postanowiłem ją zainstalować. Gier rozpykałem wiele, ale przygodówkę erotyczną? Jak dotąd nie. Czytaj dalej


Magritte

autor: Vicek

Jeśli nauka jest dla was jedynie monotonnym zakuwaniem do egzaminów, przygotujcie się do weryfikacji swoich poglądów. Dzięki Magritte przekonacie się, że przyswajanie wiedzy nie musi być ani trudne, ani męczące. Produkcja ta jest częścią praktyczną pracy dyplomowej „Gry komputerowe w walce z analfabetyzmem funkcjonalnym i informacyjnym – darmowe programy do tworzenia gier i możliwość wykorzystania ich w edukacji na przykładzie programu Adventure Maker”.Czytaj dalej.


Martin Mystere: operation Dorian Gray

autor: Adam_OK

W naszym pięknym kraju zazwyczaj trzeba długo czekać na premiery gier przygodowych. Czasem jest to „zaledwie” kilka miesięcy, innym razem kilka lat, a nieraz gry wydane wiele lat wcześniej na Zachodzie nie zostały wydane u nas nigdy. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby ten ostatni przypadek spotkał opisywaną tu grę. Na szczęście z pomocą graczom przyszło jedno z branżowych pisemek i zamieściło ją na swoim cover DVD. Za to należą im się duże brawa, ale czy na takie same zasłużyła sama gra? Dowiecie się z tego tekstu. Czytaj dalej.


Memoria

autor: jarecki83

Wróżki, legendy, magowie i zaklęcia… Któż z nas nie lubi pogrążyć się w dobrej historii w klimatach fantasy? Ten niezmiernie wdzięczny temat, zyskał sobie sporą grupę fanów. Gatunek ten, czy to utrzymany w konwencji humoru, czy też potraktowany trochę bardziej poważnie, uwielbiany jest przez rzesze żądnych kolejnych wrażeń graczy i zazwyczaj, niczym magnes, przyciąga ich do monitorów. Bo czyż nie jest przyjemnym zajęciem przeniesienie się z naszego codziennego życia do światów pełnych magii, legend i tajemnic? Światów, w których można zmieniać własne wspomnienia, rozmawiać z zaczarowanymi przedmiotami lub pokonać wroga jakimś zaklęciem? Światów, w których tak naprawdę wydarzyć się może wszystko. Memoria jest właśnie typową przedstawicielką tego gatunku, choć jakby trochę poważniejszą i mroczniejszą od innych tego typu gier. Czytaj dalej.


Midnight nowhere

autor: Adam_OK

Od pewnego czasu ciężko jest znaleźć grę, o której można by powiedzieć, że jest oryginalna, nowatorska itp. Dzieje się tak m.in. dlatego, że wymyślenie czegoś nowego i ciekawego jest bardzo trudne, a poza tym, nawet jeśli się to uda, to wcale nie gwarantuje to sukcesu komercyjnego grze. Tak też się stało z opisywanym tu tytułem. Czytaj dalej.


The moment of silence

autor: Adam_OK

Jaka będzie nasza przyszłość tego nikt nie wie. Nie wiadomo, co nam przyniesie nie tylko następny wiek, rok ale także co zdarzy się dnia następnego. Pomimo tego, każdy lubi sobie czasem zastanowić się nad swoją przyszłością i każdy ma jakieś jej wizje. Niektórzy te wizje wykorzystują do zarobienia pieniędzy tworząc filmy lub gry na nich oparte. Panowie z House of Tales też mieli taką wizję i przedstawili ją w swojej grze zatytułowanej „Moment of Silence” Czytaj dalej.


MI 1: the secret of Monkey Island

autor: Adam_OK

Jak głosi znane powiedzenie wesołe jest życie staruszka (szczególnie, gdy ma viagrę). Jednak nie tylko emeryt może mieć życie pełne uciech, przecież taki nauczyciel, policjant, lekarz, strażak i każdy inny człowiek może takie życie prowadzić. Jak pokazuje opisywana tu produkcja spod znaku Lucasa radosne (i to bardzo!) jest również życie pirata. Czytaj dalej.


MI 2: Le Chuck’s revenge

autor: Adam_OK

Stworzyć bardzo dobrą grę, to nie jest takie wielkie osiągnięcie, jak mogłoby się wydawać. Stworzyć jej sequela to też dosyć prosta sprawa. Co innego sprawić, aby kontynuacja była przynajmniej tak samo dobra, jak poprzednik. To zadanie jest wręcz prawie niemożliwe, ale „prawie” robi wielką różnicę 😉 Niektórym się ta sztuka udała i z pewnością zaliczyć do nich można panów z Lucas Arts, autorów opisywanej tu gry. Czytaj dalej.


MI 3: the curse Monkey Island

autor: Adam_OK

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane ? chyba każdy zna to przysłowie, a wielu z Was przekonało się o jego prawdziwości. Wie o tym również Guybrrush Threepwood, szczególnie od momentu, gdy dał Elaine Marley pierścionek zaręczynowy. Wszystko miało być piękne i miłe, bo tego chciał nasz pirat, a wyszło jak zwykle, czyli kiepsko. Stało się tak, gdyż nakładając jej na rękę ten złoty pierścionek z bardzo dużym brylantem nałożył na nią również klątwę ? Klątwę Małpiej Wyspy. Czytaj dalej.


MI4: escape from Monkey Island

autor: Adam_OK

Wszystko co dobre, musi się kiedyś skończyć. Tak jest z dzieciństwem, z wakacjami, z beztroskim życiem i dobrym filmem. Za skończone można też uznać przygody Guybrusha Threepwooda na Małpiej Wyspie, bo ostatnią ich część wypuszczono blisko siedem lat temu. I choć co jakiś czas pojawiają się w sieci informacji o kolejnym epizodzie, to jak na razie nie znalazły one potwierdzenia w życiu. Czytaj dalej.


Mutation of J.B

autor: Urszula

UFO i pozaziemskie cywilizacje, a w szczególności ich atak na naszą kochaną planetę, były opisywane i filmowane tak wiele razy, że trudno się dziwić, że ten chwytliwy temat podjęto również w grze komputerowej. Dawno temu, bo w roku 1995, INVENTION stworzył przygodówkę (wydaną u nas przez LK Avalon), opowiadającą o perypetiach młodego chłopka, który miał tę nieprzyjemność (a może wręcz odwrotnie?) spotkać się z obcymi, a nawet wylądować na ich planecie. A jak to się stało i co pognało go aż na Ladeę? Czytaj dalej.


Myst: masterpiece edition

autor: Adam_OK

O grach z serii Myst słyszałem wiele I to od długiego czasu I muszę przyznać, że opinie te mnie od tych gier odrzucały. A były to opinie w stylu „brak fabuły”, „zero dialogów”, „strasznie trudne zagadki, ba właściwie cała gra to chodzenie od łamigłówki jednej do drugiej” itp. W końcu parę ładnych miesięcy temu w Polsce wydane zostały trzy pierwsze części tej sagi za śmiesznie małe pieniądze, więc uznałem, że niewiele ryzykuję i kupiłem ten zestaw. Przyświecała mi wtedy jedna idea – zweryfikować poglądy, które przytoczyłem. Czytaj dalej.


Myst III: exile

autor: Urszula

Seria wszechczasów, której wyniki sprzedaży były najwyższe. Wielokrotnie nagradzana mająca tyleż samo entuzjastów, co wrogów. Wywołująca diametralnie różne odczucia od uwielbienia po skrajną niechęć. O czym piszę? O serii Myst. Czytaj dalej.


Myst IV: objawienie

autor: Urszula

Najlepsza, najpiękniejsza i najtrudniejsza z wydanych dotychczas gier z serii Myst. Minęło 10 lat od jej pierwszej odsłony i jest rzeczą zrozumiałą, że jej wygląd będzie coraz lepszy. Pewnie jednak nikt się nie spodziewał, że nadal utrzyma taki wysoki poziom i spójność z poprzedniczkami, a jej oblicze będzie tak niesamowite. Czeka nas wycieczka po czterech wielkich wiekach. Zobaczymy rodzinną Tomahnę, której nie zdążyliśmy poznać w Myst III Exile, bo od razu ruszyliśmy w pogoń za złodziejaszkiem. Piękną i mistyczną Serenię. Lasy i bagna Heven. Surowe, skaliste i opustoszałe Spire. Czytaj dalej.


Myst V: koniec wieków

autor: Urszula

Minęło 14 lat od powstania pierwszej części serii wszechczasów pod tytułem Myst. Technika poszła naprzód, co widać w ostatniej odsłonie tej gry „Koniec Wieków”. Czy to jej wyszło na dobre? Czytaj dalej.


Najdłuższa podróż: the longest journey

autor: Adam_OK

Moje dotychczasowe doświadczenia z grami od Daedalic Enterntainment nie były szczególnie udane. Zaczęło się od The whispered world. Zachęcona pozytywnymi opiniami innych graczy, sprezentowałam sobie tę przygodówkę na urodziny. I to był błąd, straszny błąd. ?Wzruszająca historia o rozczulającym klaunie? okazała się być rozlazłą opowiastką o jeszcze bardziej rozlazłym, użalającym się nad sobą, sepleniącym niedojdzie, obliczoną na wywołanie u odbiorcy konkretnych uczuć. U mnie niestety wywołała jedynie potężne rozczarowanie. Później miałam okazję zagrać w całkiem udane, acz niezapadające w pamięć A new beginning, całkiem niedawno zaś wznosiłam modły o jak najszybsze skończenie się przygód wkurzającego Rufusa. Delikatnie mówiąc, dzieła Daedalica nie kojarzą mi się z niczym wybitnym, więc i do Nocy królika podchodziłam raczej sceptycznie, zwłaszcza że od początku zanosiło się na kolejną grę z ?głębokim przesłaniem?.Czytaj dalej.


The night of the rabbit

autor: vaapku

Każdej nocy, każdemu człowiekowi coś się śni. Czasem sny są przyjemne, czasem są to koszmary. Te drugie ostatnimi czasy regularnie miała ona, April Ryan. Dręczyły ją co noc i co noc budziła się z krzykiem. Te sny były takie realistyczne, że ona sama nie wiedziała czy to tylko jej wyobraźnia czy może to, co widzi dzieje się naprawdę. Pewnej nocy granica między snem a jawą zniknęła i April zobaczyła coś, o czym do tej pory słyszała tylko z opowiadań dla dzieci. Czytaj dalej.


Na kłopoty Pantera

autor: Urszula

Wszyscy, którzy grali w pierwszą odsłonę tej gry wiedzą dobrze, że nasz Różowy bohater wielce się zasłużył w odczarowywaniu małej dziewczynki. Jego umiejętności radzenia sobie z problemami oraz bardzo dobre podejście do dzieci spowodowało jego awans. Teraz został powołany do super specjalnej misji opieki nad dzieciakami wielkich i bogatych tego świata. Czytaj dalej.


Necronomicon: świt ciemności

autor: Urszula

Nekromancja w literaturze fantastycznej, to magia polegająca na ożywianiu zwłok lub szczątków ludzkich. Gra została zrobiona na podstawie książek amerykańskiego autora H. P. Lovecrafta. W jednej z nich autor opisuje reinkarnację starożytnej cywilizacji czarodziejów, którzy dawno temu praktykowali z czarną magią. Czytaj dalej.


The next big thing

autor: Urszula

„Panie i panowie witam na gali wręczania nagród za najlepszy film grozy! Dziś, jak co roku, potworne gwiazdy ze srebrnego ekranu konkurować będą o złote Kurczaki Śmierci!! Proszę wszystkich o zajęcie miejsc, albowiem już za chwilę…”  Czytaj dalej.


A new beginning: odrodzenie

autor: wild_animal

Gdy pojawiły się w internecie pierwsze zapowiedzi A New Beginning ? projektu niemieckiego studia Daedalic Entertainment – co miało miejsce lat temu cztery, podchodziłem do nich dość sceptycznie. Nie dość, że gra miała poruszać temat ekologii, co zwykle kończy się infantylną, moralizatorską opowiastką o potrzebie segregacji śmieci i ochrony rzekotki drzewnej, to zapowiadana była także na konsole -co akurat grom przygodowym stosunkowo rzadko wychodzi na dobre. A dziś? Dziś mogę tylko stwierdzić, że pomyłki potrafią być całkiem przyjemne. Czytaj dalej.


A new beginning: odrodzenie

autor: Adam_OK

Chyba każdy z nas miał taką sytuację, że gdy zdał sobie sprawę z popełnionego błędu chciał cofnąć się w czasie i zrobić wszystko, aby nie dopuścić do tej pomyłki. Czasem taka chwila refleksji nachodzi nas już po chwili, czasem musi minąć kilka dni, miesięcy lub wiele lat nim zdamy sobie sprawę ze zła wyrządzonemu komuś innemu. W przypadku bohaterów gry A New Beginning: Odrodzenie naprawić błędy popełnione przez ich przodków można tylko w przypadku cofnięcia się o kilka wieków. Na ich szczęście, posiadali oni kapsuły czasu, dzięki którym taka operacja była możliwa. Fay i Salvador byli wśród osób, które chcąc ratować przyszłość trafiły do roku 2050. Tam jednak czekała na nich pewna niespodzianka, ale jaka, to najlepiej sprawdzić samemu. Czytaj dalej.


Ni.Bi.Ru: wysłannik bogów

autor: Adam_OK

Ludzkość od wieków miała kilka pragnień, które próbowano zrealizować. A to ludzie chcieli latać jak ptaki, a to poszukiwali kamienia filozoficznego, a to pragnęli stworzyć eliksir młodości czy też skontaktować się z istotami pozaziemskimi itp. Czasem te pragnienia przeradzały się w obsesję, której wielu ludzi poświęciło całe życie. Byli też tacy, którzy żerowali na osiągnięciach innych i w nieuczciwy sposób próbowali przejąć kontrolę nad efektami ich pracy. Z takimi historiami spotykaliśmy się już nie raz, bo ten motyw był już wykorzystywany w wielu filmach (np. serii o Indianie Jonesie) czy grach i nie inaczej jest w grze NI.BI.RU.: Age of Secrets.Czytaj dalej.


Noc

autor: Vicek

Patrząc z perspektywy czasu, LK Avalon to jedni z najbardziej zasłużonych projektantów gier w Polsce. Rzeszowska firma wydała wiele pamiętnych tytułów na małe Atari i Commodore 64, tworząc przez pewien czas także czasopismo „Tajemnice Atari”. Czytaj dalej.


Nostradamus: ostatnia przepowiednia

autor: Adam_OK

Zapewne każdy z nas chciałby poznać swą przyszłość, wiedzieć co wydarzy się jutro, za miesiąc czy za rok. W tym celu niektórzy udają się do różnych jasnowidzów, którzy przy pomocy Tarota czy innych rekwizytów prorokują i opowiadają, co w nich widzą. Dla mnie osobiście to jedno wielkie oszustwo mające na celu wyłudzenie kasy od naiwnych ludzi. Niestety, wielu w to wierzy i korzysta z usług różnych przepowiadaczy. Niezależnie od tego, czy ktoś im wierzy czy nie, to zapewne i tak słyszał o Nostradamusie ? człowieku, który odczytywał przyszłość z gwiazd i który (podobno) przewidział wiele wydarzeń (z końcem świata łącznie), mimo iż żył kilkaset lat temu. Czytaj dalej.


Oknytt

autor: jarecki83

Nordyckie opowieści nie były dotychczas popularnym tematem przygodówkowych produkcji. Tak naprawdę, szperając w pamięci, nie potrafię doszukać się choćby jednego tytułu opartego na tej tematyce. Sprawa jest o tyle zastanawiająca, że (jak to wszystkie opowieści) oferują one dość bogaty materiał na niejedną grę i wydawać by się mogło, że znajdą swoje miejsce w co najmniej paru tytułach. Tak się jednak nie stało. Lukę tę postanowiło wypełnić szwedzkie studio Nemoria Entertainment i w ten sposób powstała dość unikalna przygodówka ? Oknytt. Co w niej takiego wyjątkowego, zapytacie, poza dziwnie brzmiącym tytułem? Przede wszystkim klimat. Jeśli tak jak autor tego tekstu byliście w dzieciństwie fanami telewizyjnej kreskówki pt. Muminki, to z pewnością pamiętacie wasze pierwsze spotkanie z budzącą grozę, milczącą Buką. Podobnie jest w tym wypadku. Stworzenia napotykane w mrocznym świecie Oknytt z jednej strony wywołują strach i obrzydzenie, a z drugiej ciekawość, smutek oraz współczucie. Tak pokrótce można by opisać zestaw uczuć towarzyszących eksplorowaniu nordyckiego średniowiecza w Oknytt. Ale może po kolei? Czytaj dalej.


Overclocked: historia o przemocy

autor: Emma

Zdarzają się chwile, które zmieniają całe życie. Tak po prostu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jak po naciśnięciu przycisku. Otwierają się drzwi i pozostają tylko cienie. Po przekroczeniu granicy idzie już łatwo, całkiem łatwo. Po naciśnięciu przycisku, po otwarciu drzwi, człowiek jest zdolny do wszystkiego, do rzeczy, których się nie zapomina, do rzeczy, których nie sposób zrozumieć, do rzeczy o których się nie śniło, o których się nie chce wiedzieć, nie chce się myśleć. Czytaj dalej.


Overclocked: historia o przemocy

autor: Adam_OK

Pierwsze dzieło panów z House of Tales było (jak na debiut) całkiem udane, choć do kilku rzeczy można się było przyczepić. Całkiem niedawno światło dzienne ujrzała ich druga produkcja zatytułowana „Overclocked”. Przed zagraniem w nią zastanawiałem się, czy twórcy wyciągnęli właściwe wnioski i czy znalazły one odzwierciedlenie w praktyce. Tekst ten da odpowiedź na te kwestię, więc zapraszam do lektury. Czytaj dalej.


Paradise

autor: Adam_OK

Wśród przygodówek, podobnie jak w przypadku innych gatunków gier, jest sporo takich, które można zaliczyć do klasyki. W tym gronie na pewno znajduje się Syberia ? dwuczęściowa gra, która zdobyła serca wielu fanów gatunku swym klimatem, fabułą i świetną grafiką. Za ojca tej gry uważany jest Benoit Sokal, francuski twórca komiksów, znany już wcześniej fanom komputerowej rozrywki z ?Amerzone?. Jego najnowsze dzieło to ?Paradise?, gra na którą czekało wielu i po której wiele sobie obiecywano. Co z tego wyszło, zaraz powiem. Czytaj dalej.


Perry Rhodan: dziedzictwo przeszłości

autor: Adam_OK

Zdecydowana większość gier, filmów i książek łączy jedna cecha ? wydarzenia w nich opisywane są fikcją. Istnieje jednak fikcja naukowa (z ang. science  fiction), której autorzy (najczęściej) starają się pokazać odbiorcom swoją wizję przyszłości. Do nich zaliczyć można m.in. twórców postaci Perry’ego Rhodana. Jest on głównym bohaterem gry, o której chciałbym dziś napisać kilka słów. Czytaj dalej.


Pielgrzym

autor: Adam_OK

Pielgrzymować można do wielu miejsc i na różne sposoby. Chrześcijanie twierdzą, że całe życie to pielgrzymka do lepszego świata. Można też odbyć podróż do jednego z miejsc kultu np. do Częstochowy albo do Rzymu. Muzułmanie zaś są zobowiązani do tego, aby choć raz w życiu być w Mekce podczas jednego z ich świąt. Pielgrzymem był też pewien Simon de Lancrois, bohater pewnej gry komputerowej. Teraz zaś opiszę swe wrażenia z tej przygody. Czytaj dalej.


Podróż do wnętrza Ziemi

autor: Adam_OK

Podróże chyba każdy lubi. Ja sam, od kilku lat nie wyobrażam sobie wakacji bez zagranicznych wojaży. Mimo, że odwiedziłem już wiele krajów, zwłaszcza tych europejskich, to na Islandii jeszcze nie byłem. A właśnie w kraju gejzerów młoda dziennikarka Ariane rozpoczęła swą najdłuższą podróż, podróż do wnętrza Ziemi. Czytaj dalej.


Podróż na Księżyc

autor: Adam_OK

W mojej grupie są dwie dziewczyny, na które wszyscy mówią „klony”. I choć fizycznie różni je wszystko, to pod względem charakterologicznym wszystko je łączy ? mają te same upodobania, to samo je denerwuje, tak samo się zachowują w określonych sytuacjach, wszystko robią razem, nawet swe prace magisterskie pisały u tego samego promotora, a obrony tych prac odbędą się tego samego dnia. Tak samo jak z nimi jest z dwiema grami ? opisywanym niedawno przeze mnie „Powrotem na Tajemniczą Wyspę” i opisywaną tutaj „Podróżą na Księżyc”. Czytaj dalej.


Podwójne kłopoty Buda Tuckera

autor: Urszula

Gdzieś w świecie znajduje się miasteczko Barryvill, w którym została osadzona akcja gry pod tytułem „Podwójne kłopoty Buda Tuckera”. Bohaterem tej przygodówki jest młody nastolatek, który być może z powodu młodzieńczego buntu lub z powodu zbyt długiego przebywania w towarzystwie szalonego profesora postanowił porzucić szkołę i poszukać sobie lepszego zajęcia. Czytaj dalej.


Pompei: legenda Wezuwiusza

autor: Adam_OK

Nie raz i nie dwa zastanawiałem się, co by było, gdybym mógł cofnąć się w czasie i zmienić bieg historii. Dotyczyło to zarówno wydarzeń mających wpływ na losy Polski i świata, jak i tych, które bezpośrednio dotyczyły mnie i ludzi z mego otoczenia. Taką okazję miał Adrian Blake, bohater opisywanej tu gry, który musi cofnąć się w czasie i ocalić swą żonę. Czytaj dalej.


Post mortem

autor: Adam_OK

W 1925 roku do Paryża przybywa młode małżeństwo. Tu mają spędzić swój miodowy miesiąc. Zatrzymują się w hotelu Orphee, w pokoju 507. Nocą, kiedy wypelniają małżeńskie obowiązki nagle ktoś zakłóca ich spokój, a chwile potem ich brutalnie morduje. Kim był morderca i dlaczego oni musieli zginąć? Dlaczego morderca obciął im głowy? Na te pytania będzie starał się odpowiedzieć gracz, który sięgnie po Post Mortem. Czytaj dalej.


Powrót na tajemniczą wyspę

autor: Adam_OK

Jednym z najważniejszych elementów gier przygodowych jest dobry scenariusz. A jak zrobić najłatwiej dobry scenariusz? Wystarczy wziąć jakąś znaną i popularną powieść i stworzyć grę na jej podstawie lub ją przerobić i zrobić grę opartą na jej motywach. Tę drugą metodę zastosowano w wydanej niedawno w Polsce grze „I nie było już nikogo”, a powtórzono w „Powrocie na Tajemniczą Wyspę”. Obie gry wydała jedna firma i obie należą do serii „The Adventure Collection”, a o tym która z nich jest lepsza i dlaczego dowiecie się z tego tekstu. Czytaj dalej.


Primordia

autor: wujo444

Trzeba nie lada oka żeby, wzorem Dave’a Gilberta, wyłapywać raz za razem takie perełki. Raptem pół roku po premierze Resonance, nowojorski helpcenter dla nieukończonych, na wpół amatorskich przygodówek wydał Primordię, kolejną rozpikselowaną produkcję zabierającą gracza na koniec świata. A raczej do tego, co po nim zostało. Czytaj dalej.


Pszczółka Maja: urodzinowa niespodzianka

autor: michał0308

Bardzo wielu z nas zapewne pamięta tę bajkę z dzieciństwa. Wielu bawiła, wielu uczyła, przyniosła sporo miło spędzonych chwil. Kto z nas nie oglądał Mai? Oto przed nami gra o małej pszczółce. Dla dzieci to niezła gratka. Mogą tu pokierować ulubionymi postaciami z ekranu TV. Będzie nam dane sterować Guciem, który spróbuje przygotować tytułową urodzinową niespodziankę dla swej przyjaciółki. Czytaj dalej.


Reah: zmierz się z nieznanym

autor: Urszula

Do gry mam szczególny sentyment, więc siłą rzeczy moja ocena będzie wysoka. Trudno mi w niej znaleźć jakieś wady za wyjątkiem zakończenia. Postaram się jednak napisać, co mnie w niej zachwyciło. Teraz po latach wiem, że jest porównywana do Mysta i potocznie nazywana jest grą Mysto-podobną. Gdy ja w nią grałam o Myście nie miałam zielonego pojęcia. Czytaj dalej.


Reah: zmierz się z nieznanym

autor: Vicek

Pewnego kwietniowego popołudnia, wchodząc do mieszkania po długim, pełnym pracy dniu, zauważyłem na biurku list. Ki diabeł? – pomyślałem, po czym zacząłem wodzić wzrokiem po zapisanej kartce papieru, z wolna wyławiając pojedyncze litery, które po chwili ułożyły się w całe zdania. Przeczytałem na głos…Czytaj dalej.


Reprobates: u bram śmierci

autor: Adam_OK

Jak wiadomo, dostać się na szczyt łatwo nie jest, ale jeszcze trudniej jest się na tym szczycie utrzymać. Zasada ta tyczy się nie tylko sportu, ale także m.in. biznesu i całego życia w ogóle. Firma Future Games swój szczyt osiągnęła, gdy stworzyła Black Mirror. Gra ta zdobyła rzesze fanów oraz także przyczyniła się do powstania naszego portalu. Nieco później poznaliśmy kolejne dzieło panów z Czech, które nosi nazwę „Ni.Bi.Ru.”. Produkt ten był udany, ale chyba każdy się ze mną zgodzi, że BM jest o niebo lepsze od niego. Ostatnimi czasy miałem okazję zapoznać się z kolejną grą tej firmy ? Reprobates.Czytaj dalej.


Rhem 1

autor: Urszula

Pierwsza gra z tej serii, która doczekała się kolejnych dwóch odsłon i ku mojej wielkiej radości na jesień ma się ukazać czwarta część. Stworzył ją Knut Muller bez udziału całego sztabu ludzi. Widziałam niejedną dużo gorszą, przy której pracowało dużo więcej osób. Czytaj dalej.


Rhem 2

autor: Urszula

Gra logiczno-przygodowa. Jej początek to jednocześnie koniec jej pierwszej części. Odkrywamy wejście do zaginionego podziemnego miasta. Musimy pomóc odszukać artefakt. Zlecenie dostajemy od dwóch braci, którzy wprowadzają nas w nasze zadanie. Zanim zaczniemy odkrywanie opuszczonego i już częściowo zdemolowanego miasta musimy najpierw doprowadzić prąd. Czytaj dalej.


Rhem 3: the secret library

autor: Urszula

Trzecia i jak na razie ostania część tej serii, choć już wiadomo, że niedługo zostanie wydana jej czwarta odsłona. Zanim jednak do tego dojdzie, postaram się opisać moje wrażenia z jej trzeciej części. Wsiadamy zatem do naszego pojazdu znanego z poprzednich części gry i jazda do miasta ukrytego w wąwozie wśród gór. Celem gry jest odnalezienie prawdziwego czarnego kryształu. Zlecenie zadania dostajemy od dwóch znanych nam braci. Dostajemy małe instrukcje i podpowiedzi i ruszamy w nową przygodę, by zmierzyć się z zadaniem. Czytaj dalej.


Rhem 4: the golden fragments

autor: Urszula

Trzecia część podróży po świecie Rhem zakończyła się w momencie, gdy zdobyliśmy czarny kryształ. Wyglądało na to, że wszystko, co było do zbadania, odkrycia czy poznania stało się naszym udziałem. Okazuje się jednak, że nie, bo nasi dwaj bracia, niestrudzeni badacze, specjaliści od odkrywania tajnych miejsc, znaleźli kolejną część tego dziwnego świata. Czytaj dalej.


Rhiannon: curse of the four branches

autor: Urszula

Tytułowy „Mabinogion” to zbiór średniowiecznych walijskich sag przetłumaczonych przez lady Charlotte Guest na język angielski ze szczególnym uwzględnieniem opowieści z cyklu „Cztery Gałęzie”. Na jej podstawie powstała gra, która opowiada o pradawnych waśniach między księciem Pryderi a złym czarnoksiężnikiem Lloydem. o­ni poprzez swoje spory wciągnęli w swój świat, naszą tytułową bohaterkę o imieniu „Rhiannon”. Czytaj dalej.


Riven: the sequel to Myst

autor: Urszula

Przyszło nam znów zmierzyć się z kłopotami Atrusa. Tylko od naszych umiejętności zależy los Catheriny i mieszkańców Riven. To My albo złapiemy w pułapkę tego, który ten świat stworzył, albo sami w nią wpadniemy. Czytaj dalej.


Riven: the sequel to Myst

autor: Adam_OK

Grając w pierwszą część Mysta przekonałem się, że lepiej jest wydawać ocenę na podstawie swoich doświadczeń niż korzystając z opinii osób trzecich. Gra ta sprawiła, że do Rivena podchodziłem z całkiem dużą dozą entuzjazmu. Niestety, z każdą chwilą spędzoną przy tej drugiej produkcji entuzjazm ten malał. A wszystkiemu winna była. Czytaj dalej.


Rome AD 92

autor: Rola

Rome AD92 to gra przygodowa osadzona w starożytnym Rzymie. Nasz bohater, młody płowowłosy niewolnik Hector, jest na tyle bezczelny, że marzy mu się awans z chłopca na posyłki do patrycjusza. Przyjdzie mu walczyć o życie i władzę brudnymi rzymskimi sposobami.Czytaj dalej.


Runaway: a road adventure

autor: Adam_OK

Grając nieraz w różna gry i patrząc na to, co oddali w nasze ręce twórcy ma się nieraz wrażenie „ale to już było”. Niestety, ciąg dalszy nie jest taki sam, jak w piosence Maryli Rodowicz, bo zamiast „i nie wróci więcej, znikło gdzieś za nami” jest „damy to jeszcze raz, bo gracze to lubią”.  Na szczęście niektórzy programiści czasem napiszą grę, która w ten szablon się nie pisze. Tak było w przypadku gry „Runaway”, wydanej w 2003 roku.Czytaj dalej.


Runaway 2: sen żółwia

autor: Adam_OK

Jedna chwila, jedna decyzja, jedno wydarzenie mogą zmienić wszystko w życiu człowieka. Tak było choćby z Brianem Basco w momencie gdy pod jego samochód wpadła piękna dziewczyna. Z czasem dowiedział się, że na imię ma ona Gina i że ucieka ona przed mafią. Brian oczywiście jej pomógł, bo dziewczynie z takimi ?walorami? się nie odmawia. Razem przeżyli wiele przygód, nim wszystko dobiegło do szczęśliwego końca. Zaraz, powiedziałem końca? Przecież to było dopiero preludium do kolejnych wydarzeń, które zaczęły się jeszcze bardziej niepozornie niż poprzednio. Czytaj dalej.


Runaway 3: przewrotny los

autor: Adam_OK

Mówi się, że koniec wieńczy dzieło. Takim dziełem w gatunku przygodówek jest seria Runaway, której część trzecia ma być tą ostatnią. Po wielu perturbacjach z wydawcami, kilka miesięcy po światowej premierze polscy gracze doczekali się tej produkcji w sklepach. Zapewne wielu odstraszyła cena, ale czy aby na pewno tytuł ten nie jest jej wart? Może faktycznie doczekaliśmy się takiego zakończenia cyklu, który przejdzie do klasyki i który stanie się wzorem dla twórców kolejnych przygodówek? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym tekście. Czytaj dalej.


Safecracker

autor: Urszula

To gra, w którą chciałam bardzo zagrać. Stworzyli ją programiści z Kheops Studio, twórcy m.in. takich przygodówek jak, Powrót na Tajemniczą Wyspę czy Zakazany manuskrypt. Wiedząc, kto się przyczynił do powstania gry i czytając opis, jaka mnie czeka fantastyczna przygoda, stawałam na głowie by ją zdobyć. Czytaj dalej.


Salammbo

autor: Adam_OK

Pamiętacie może film „Gladiator”? Na jednym z plakatów reklamującym go był napis (mniej więcej) tej treści: „Generał, który stał się niewolnikiem; niewolnik, który stał się gladiatorem; gladiator, który przeciwstawił się imperium”. Zdanie to dobitnie określa drogę jaką przeszedł Maximus, główny bohater tego filmu. Jeśli zaś ktoś zagrał w „Salammbo” mógł, wraz ze Spendiuszem, którego poczynaniami kierował, przejść dokładnie odwrotną drogę – od niewolnika do generała. Czy to ciekawa droga zaraz wyjaśnię. Czytaj dalej.


Sam & Max: hit the road

autor: Adam_OK

Zarówno ludzie, jak I rzeczy, które tworzą mają jedną poważną wadę ? nie są doskonałe. Dotyczy to wszystkiego – od długopisu po budżet USA. Tak samo jest z grami oraz firmami je tworzącymi. Swego czasu Lucas Arts, wcześniej znany jako Lucas Film Games, stworzył wiele świetnych przygodówek, które dziś zaliczane są do klasyki gatunku. Trudno się z tym nie zgodzić mając w pamięci choćby serię Monkey Island czy gry o Indianie Jonesie (szczególnie Fate of Atlantis). Stąd też, gdy odpalałem Sama i Maxa, ale tego z 1993 roku, spodziewałem się równie udanej zabawy. Czy taka rzeczywiście była, zaraz wam opowiem. Czytaj dalej.


Sam & Max: sezon 1

autor: Adam_OK

Gdy w naszym pięknym, choć niezbyt ciepłym, kraju wydano pierwszy sezon Sama i Maxa postanowiłem wstrzymać się z jego zakupem. Wynikało to z moich doświadczeń z grą „Hit the Road”, która była dla mnie wielkim rozczarowaniem. Odczekałem więc kilka miesięcy, aż cena spadła o połowę w stosunku do pierwotnej i wówczas zdecydowałem się na kupno tego tytułu. Jak się okazało obie te decyzje były słuszne, ale po kolei. Czytaj dalej.


Sanitarium

autor: Adam_OK

Długo myślałem jak zacząć ten tekst, bo opisywana tu gra jest bardzo niestandardowa, dlatego nie mogłem zastosować żadnego szablonu. W końcu, gdy dziś wracałem z pubu i miałem w sobie kilka piw doznałem olśnienia i pomyślałem ?napiszę o tym, jakie problemy towarzyszyły powstaniu tego akapitu?. Wymyśliłem też dalszą część tej recenzji, a jaki był efekt moich przemyśleń możecie przeczytać poniżej. Czytaj dalej.


Scratches

autor: Adam_OK

Nadeszły wakacje i powinienem się z tego strasznie cieszyć, ale tak nie jest. Wręcz przeciwnie strasznie się boję, że ucieka mi coś niepowtarzalnego, coś niezwykłego, coś o czym zawsze marzyłem. No właśnie, STRASZNIE SIĘ BOJĘ, że………… nie, nie chcę nawet o tym myśleć. Strasznie miało być też w opisywanej tu grze, byłem wręcz na nią strasznie napalony po zapowiedziach i obietnicach twórców. Tylko czy te obietnice udało się zrealizować? Czytaj dalej.


Schizm: prawdziwe wyzwanie

autor: Urszula

W 2083 roku naukowcy lądują na nowo odkrytej planecie. Wszystko na Argilusie przetrwało za wyjątkiem jej mieszkańców. Zniknęli wszyscy w niewyjaśniony sposób. Wysłana ekipa badaczy podzieliła los mieszkańców. Sprawa wyszła na jaw dopiero, gdy kolejny statek z dwuosobową załogą, po wejściu w atmosferę planety, uległ awarii. Czytaj dalej.


Schizm 2: kameleon

autor: Urszula

Łamanie głowy nad trudnymi przygodówkami, to coś, co mnie się bardzo podoba. Mogłabym przesiedzieć kilka godzin przed monitorem zapominając o „Bożym Świecie”. Potem siedzieć dumna jak paw i mieć wielką satysfakcję, że rozwiązałam kolejne zadanie. Czasami doprowadzają mnie do furii i pozostaje tylko włosy rwać z głowy, bo gra dalej nie idzie, ale jest w końcu ten moment, gdy człowiek chce krzyknąć „Hura! Zrobiłam!”. Czytaj dalej.


The secrets of da Vinci: zakazany manuskrypt

autor: Adam_OK

Dnia 22 września 1522 roku do posiadłości Manoir du Cloux późnym wieczorem przybył niejaki Valdo, uczeń Francesco Melziego, który z kolei pobierał nauki u samego Leonarda da Vinci. Mojej Pani, Madame Babou de la Bourdaisiere nie było wtedy w posiadłości, więc zaprowadziłem go jedynie do pokoju przygotowanego dla niego i życząc dobrej nocy zostawiłem go samego. Następne dni zapowiadały się spokojnie, ale bynajmniej takie nie były.Czytaj dalej.


Sentinel: strażnik grobowca

autor: Urszula

Młody badacz czy może poszukiwacz skarbów o imieniu Benio nie raz zapuszczał się w grobowce by je spenetrować. Jak głosiła legenda można tam było znaleźć niezliczone skarby lub artefakty dające nadprzyrodzoną moc. Zawsze jednak omijał te największe i najgroźniejsze, choć nieraz miał nadzieję dorównać wielkim odkrywcom. Czytaj dalej.


Sherlock Holmes: tajemnica mumii

autor: Adam_OK

Pisałem niedawno, że wszystko ma swą kolejność i pewnych rzeczy nie da się zrobić nim nie zrobi się czegoś innego. Zdarza się jednak, że nieraz ta kolejność zostanie zaburzona i coraz mniej ludzi to dziwi. Przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu, jak ktoś miał dziecko przed ślubem, to był wyrzutkiem, a dziś dla wielu jest to normalne. Piszę o tym, bo w przypadku gry, którą chciałbym przedstawić było podobnie ? chronologicznie jest to pierwszy tytuł z serii autorstwa studia Frogwares, a do Polski dotarł jako czwarty. Co to za gra? To Sherlock Holmes: Tajemnica Mumii. Czytaj dalej.


Sherlock Holmes: tajemnica srebrnego kolczyka

autor: Adam_OK

Agatha Christie i Artur Conan Doyle. Co ich łączy? Bardzo wiele, a najważniejszą cechą wspólną obu tych postaci jest to, że oboje byli pisarzami i oboje stworzyli dwie postacie, które zna dziś cały świat. Są nimi dwaj detektywi Hercules Poirot i Sherlock Holmes. Obaj są bohaterami nie tylko serii książek, ale także wielu filmów i gier. O jednej z nich, w której wcielimy się w Holmesa, opowiada gra Tajemnica Srebrnego Kolczyka i o niej będzie ten tekst. Czytaj dalej.


Sherlock Holmes: przebudzenie

autor: Adam_OK

Sherlock Holmes to chyba najbardziej znany detektyw świata, słyszał o nim praktycznie każdy. Powieści o nim przyniosły jego twórcy, sir Arturowi Conan Doyle’owi sławę i nieśmiertelność. O nieśmiertelności zapewne nawet nie marzą panowie z Froggwares, którzy niedawno wypuścili na rynek swą najnowszą grę o przygodach detektywa z Baker Street; wierzą jednak, że ich produkt przyniesie im zyski. Szansa na te ostatnie jest tym większa, im lepszą aplikację stworzyli. Czy im się to udało ? przeczytajcie i oceńcie sami. Czytaj dalej.


Sherlock Holmes kontra Arsene Lupin

autor: Adam_OK

Sherlock Holmes i Arsene Lupin to dwie bardzo znane postacie. Łączy je bardzo wysoki iloraz inteligencji oraz fakt, że obaj są prawdziwymi dżentelmenami. Z drugiej strony jeszcze więcej ich dzieli ? pierwszy z nich jest Anglikiem, a drugi Francuzem, a nie od dziś wiadomo, że przedstawiciele obu nacji (delikatnie mówiąc) za sobą nie przepadają. Druga różnica polega na wykonywanym przez nich zawodzie ? jeden jest słynnym detektywem, który potrafi rozwiązać każdą zagadkę, a drugi to równie znany złodziej, dla którego nie ma rzeczy, której nie można ukraść. Ciekawi Was co by było, gdyby obaj stanęli naprzeciw siebie? Zagrajcie w opisywaną tu grę, a sami się dowiecie. Czytaj dalej.


Sherlock Holmes kontra Kuba Rozpruwacz

autor: Adam_OK

Muszę się Wam przyznać, że do napisania tej recenzji przymierzałem się już od czterech miesięcy. Niestety, ciągle cos stawało mi na przeszkodzie ? praca, obowiązki w domu, różne zajęcia dodatkowe, krótko mówiąc ” miałem urwanie głowy”. Na szczęście moje problemy były niczym w porównaniu z tymi, jakie przysporzył londyńskiej policji pewien seryjny morderca „działający” w Whitechapel pod koniec XIX wieku. I choć oficjalnie zagadka Kuby Rozpruwacza (bo o nim mowa) nigdy nie została oficjalnie rozwiązana, to tylko dlatego, że Sherlock Holmes to postać fikcyjna. Co by było, gdyby jednak doszło do konfrontacji słynnego detektywa z równie słynnym mordercą? Odpowiedź znajduje się w grze, o której zaraz opowiem. Czytaj dalej.


Simon the Sorcerer

autor:Adam_OK

W czasach, gdy obecni licealiści robili w pieluchy, gry przygodowe przeżywały swą złotą erę. Tworzono ich wtedy bardzo wiele, a duża część z nich przeszła do klasyki z gatunku. A wszystko za sprawą dwóch firm – LucasFilm Games (przemianowany później na Lucas Arts) i Sierra. Z tortu, którego lwią część zgarniały one dla siebie, chciały coś uszczknąć też inne studia. Przykładem tego może być Adventure Soft, które w 1993 wypuściło na rynek pierwszą część opowieści o młodym czarodzieju. Czytaj dalej.


Simon the sorcerer II: the lion, the wizard and the wardrobe

autor:Adam_OK

Ci, którzy mieli okazję zapoznać się z poprzednikiem opisywanej tu gry wiedzą, że jej bohaterem jest pewien nastolatek, który trafia do krainy pełnej magii. Trafia tam z misją uratowania niejakiego Calipso z rąk złego czarnoksiężnika. Zgodnie z oczekiwaniami gra kończy się w momencie, gdy Sordid (to ten zły) kończy swój żywot. Wydawać by się mogło, że to koniec kłopotów Simona, ale to tylko pozory.Czytaj dalej.


Simon the sorcerer 3D: Szymek czarodziej

autor:Adam_OK

Pewne bardzo znane (a wręcz oklepane) powiedzenie mówi „Do trzech razy sztuka”. Przywołałem je, bo ono dobrze pasuje do mnie i do opisywanej tu gry. Pierwsze podejście miało miejsce, gdy tytuł ten razem z dwoma swoimi poprzednikami został dołączony na płytce do pewnego czasopisma. Niestety koszmarna grafika i skopane sterowanie szybko mnie od niego odrzuciły i odłożyłem Simona 3D na półkę. Potem jednak, po wielu miesiącach postanowiłem dać mu ponownie szansę, ale tym razem chciałem zagrać w wersję zlokalizowaną [poprzednio miałem (nie)przyjemność poznać wersję angielską], gdyż słyszałem, że nasz dubbing jest świetny.Czytaj dalej.


Simon the sorcerer 3D: Szymek czarodziej

autor:Urszula

Twórcą dwóch pierwszych części jest firma Adventure Soft. Powołany przez nią do życia złośliwy i bezczelny nastolatek, który całkiem przez przypadek stał się czarodziejem, podbił serca fanów gier przygodowych. Szybko więc zabrano się za jej kolejną, trzecią odsłonę. Jednak problemy finansowe firmy spowodowały, że gra została odłożona na półkę na dwa lata. Czytaj dalej.


Simon the sorcerer 4: chaos happens

autor:Adam_OK

Wcale nie tak dawno temu (w końcu w jego pokoju jest telewizor) żył (a może żyje nadal albo wcale nie żył?!) sobie pewien nastolatek o imieniu Simon. Nie wyróżniał się niczym szczególnym wśród rówieśników ? ani posturą fizyczną ani nadzwyczajną potęgą umysłu. Miał młodszego brata, z którym się kłócił, a jego pokój przypominał pobojowisko połączone z laboratorium doświadczalnym, w którym hoduje się nowe gatunki roślin i zwierząt. W zasadzie nie miałbym o czym pisać, gdyby nie jego szafa.Czytaj dalej.


Simon the sorcerer 5: kto nawiąże kontakt?

autor:Adam_OK

Było czarodziejów wielu, ale żaden nie doczekał się serii gier przygodowych o sobie. Żaden, poza pewnym nastolatkiem o imieniu Simon. Znany on jest z tego, że kilkukrotnie pokonał Sordida, uratował świat i wykonał wiele zadań. Jest on również pomysłowy, ma cięty język i wokół niego zawsze wiele się dzieje. Czy podobnie było i tym razem przekonacie się, gdy przeczytacie ten tekst. Czytaj dalej.


Simon the Sorcerer 5: Kto nawiąże kontakt?

autor: Urszula

Nasz Szymek, czy już bardziej dostojnie Szymon znudził się światem realnym i postanowił osiąść na stałe w magicznym. Prowadząc wygodnickie życie u boku Ali, czyli naszej starej Alix objada się pizzami i w myśl powiedzenia, kto ma pilota ten ma władzę, zajął strategiczną pozycję na wprost telewizora. To piękne sielankowe życie zakłócają obcy zjawiający się na progu domostwa, a ściślej sklepu magicznego. Mało, że porwali Alę to jeszcze i jemu grożą. Szymon rad, nie rad musi im stawić czoła, albo raczej wziąć chwilowo nogi za pas i obmyślić strategię, jak uwolnić wybrankę swego serca i cało wyjść z opresji. Czytaj dalej.


Sinking Island

autor:Adam_OK

Powszechnie uważa się, że mężczyźni, którzy posiadają limuzyny o ponadprzeciętnej długości leczą nimi swoje kompleksy. Być może podobny kompleks posiadał również Walter Jones, bohater opisywanej tu gry. Jeśli tak, to postanowił swoje niedoskonałości zrekompensować inaczej niż wszyscy ? zarządził budowę wysokiej wieży na niewielkiej, karaibskiej wysepce. Decyzja ta okazała się bardzo brzemienna w skutkach ? wieża okazała się za duża, dlatego wyspa pod jej ciężarem zaczęła tonąć. A z nią dowody popełnionego morderstwa, którego ofiarą padł właśnie Walter. Czytaj dalej.


Skaut kwatermaster

autor: Urszula

Po 16 latach od premiery przyszło mi zmierzyć się z grą Skaut Kwatermaster, stworzoną przez nasze rodzime studio LK Avalon. Nie umiem powiedzieć, dlaczego wcześniej się nie zainteresowałam tą przygodówką. Leżała na mojej półce zbierając kurz – jakoś mnie nie ciągnęło do niej, mimo że wydanie CD, które posiadam podobno jest ulepszone. Czytaj dalej.


So blonde

autor: Adam_OK

Brunetki czy blondynki? – to pytanie od zawsze zadają sobie przedstawiciele obu płci. Tytuł głośnego i bardzo znanego filmu z Marylin Monroe sugeruje, że ?Mężczyźni wolą blondynki?, choć chyba nie wszyscy. W końcu kiedyś Jan Kiepura śpiewał „Brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki całować chcę”. Mimo tego „równouprawnienia” spór o wyższości jednych nad drugimi trwa nadal i trwać będzie zapewne do końca świata. W jego wyniku powstała cała masa dowcipów o złotowłosych paniach podkreślających ich „niedoskonałości rozumowe”. Czy rzeczywiście wszystkie „blondi” są takie głupie? Ze stereotypem tym próbuje walczyć gra „So Blonde”. Czy skutecznie? Przekonajcie się sami czytając ten tekst. Czytaj dalej


Still Life

autor:Adam_OK

Panowie z Microids pozazdrościli chyba sukcesów programistom Blizzarda, twórcom takich gier jak Starcraft, Warcraft czy Diablo (oraz sequeli dwóch ostatnich) i postanowili, że pójdą ścieżką, którą oni wyznaczyli. W efekcie zamiast co kilka miesięcy wydawać marne gry wolą rzadziej wypuszczać na rynek swe dzieła. Jak do tej pory największą sławę przyniosły im dwie części Syberii oraz gra Post Mortem. Czy Still Life, ich najnowszy produkt nawiązujący do PM, jest równie udany dowiecie się z tego tekstu.Czytaj dalej.


Still life 2

autor: Anika

Still Life to niewątpliwe jedna z lepszych gier przygodowych. Intryguje klimatem, charakternymi postaciami i ciekawą oprawą dźwiękową. Te cechy i nie tylko zachęciły fanów do zakupu drugiej jej części. Czy jednak zachwyca ona tak samo jak jej poprzedniczka? Czytaj dalej.


Strażnik czasu

autor: Urszula

Każdy zagładę świata wyobraża sobie inaczej. Czeska firma Zima Software wymyśliła przygodówkę, w której apokalipsa przedstawia się tak, iż każdy będzie mógł się nauczyć, tylko języka rosyjskiego, a co za tym idzie, Związek Radziecki przejmie kontrolę nad naszą planetą. Szatański to pomysł, tym bardziej, że rękę do tego przyłożył wielki rosyjski uczony, konstruując odpowiednią maszynę, która zmienia coś w ludzkich głowach, powodując niemożność uczenia się innego języka niż rosyjski. Czytaj dalej.


A Stroke of fate: operacja Walkiria

autor: Adam_OK

Od zakończenia drugiej wojny światowej minęło już kilkadziesiąt lat, i choć przez ten czas wiele się zmieniło, to co najmniej od jej wybuchu, aż do dziś słowa takie jak „nazista” czy „hitlerowiec” mają bardzo negatywny wydźwięk. Trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę ile zła wyrządzili Niemcy i ilu ludzi przez nich cierpiało. Wbrew pozorom nie wszyscy obywatele III Rzeszy byli ślepo oddani Führerowi, szczególnie pod koniec wojny, gdy widmo klęski stawało się coraz realniejsze. Wówczas to wielu z nich zrozumiało, że Adolf Hitler odpowiada za wiele zbrodni, za śmierć nie tylko wielu żołnierzy, ale i milionów cywili w obozach koncentracyjnych i że tylko jego śmierć może położyć kres temu całemu złu. Stąd też próbowano dokonać zamachu na jego życie, a najsłynniejsza akcja miała kryptonim ?Operacja Walkiria?.Czytaj dalej.


Syberia

autor:Adam_OK

Syberia to miejsce, które do 2001 roku kojarzyło się wszystkim Polakom bardzo źle. To tam zesłano wielu naszych Rodaków zarówno za czasów carskich, jak i podczas II wojny światowej. Dla wielu (zwłaszcza tych ze starszego pokolenia) pozostało tak do dzisiaj, ale dla wielu(głównie tych młodszych) nazwa Syberia nabrała nowego znaczenia, gdyż tak właśnie jest zatytułowana gra, która zebrała rzesze fanów. Dlaczego tak się stało postaram się wyjaśnić w tym tekście.Czytaj dalej.


Syberia II

autor:Adam_OK

Wszyscy, którzy ukończyli pierwszą część pamiętają, że jej bohaterką była młoda i piękna prawniczka Kate Walker. Miała ona doprowadzić do sfinalizowania pewnej transakcji (chodziło o sprzedaż fabryki automatów w małej alpejskiej wiosce). Po wielu perypetiach opisanych w jedynce, udało się tego dokonać. Kate jednak nie wróciła do rodzinnego Nowego Jorku, ale w ostatniej chwili wskoczyła do pociągu, którym podróżował Hans Voralberg, były właściciel rzeczonej fabryki.Czytaj dalej.


Tajemnica zaginionej jaskini

autor: Adam_OK

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce…….eeeeeeee, chyba coś pochrzaniłem, więc zacznę od początku. Dawno, dawno temu, za siedmioma morzami………..yyyyyyyyy, to chyba też nie ta bajka. Może ta: W czasach, kiedy Słońce było Bogiem……….Hmmmmmm, to też nie to. Zresztą, czy to ważne kiedy, wiadomo przecież, że było to w zamierzchłych czasach. I nie chodzi mi tu o zamierzchłe czasy w rozumieniu mego polonisty z liceum, który na początku każdego roku szkolnego zwykł mawiać: „W zamierzchłych czasach, czyli przed wakacjami, omawialiśmy……..” Chodzi mi o takie czasy, gdy nie było praktycznie niczego, co jest dziś obecnie w naszych wsiach i miastach. Czytaj dalej.


Tajemnicze Zamczysko: niezwykłe przygody Bolka i Lolka

autor: Adam_OK

Moje pokolenie (wyżu demograficznego lat osiemdziesiątych) i starsze oglądając razem ze swoimi dziećmi lub wnukami współczesne bajki, często mówi, że to już nie to, co kiedyś. Mówią że obecne kreskówki są ogłupiające, pełne przemocy i bardzo brutalne. W czasach, gdy sami oglądali dobranocki, to były one bardzo rozwijające, pozytywne i z rozrzewnieniem wspomina się takie bajki jak „Miś Uszatek”, „Krecik”, „Reksio” czy „Bolek i Lolek”. I choć czasem jakaś stacja telewizyjna zdecyduje się na powtórkę któregoś z w/w tytułów, to i tak ich bohaterów obecnie łatwiej spotkać na ekranie monitora niż telewizora. Przykładem na to jest gra, którą chcę tutaj opisać.Czytaj dalej.


Tajne Akta: Tunguska

autor: Adam_OK

Witam Państwa serdecznie w programie „Spotkanie z Przygodą”. Dziś moim i Państwa gościem będzie Nina Kalenkov, która niedawno, do spółki z Maxem Grubberem, uratowała świat przed szalonymi zamiarami pewnego miliardera. – Dobry wieczór Państwu. – Na początek może powiesz nam, jak to się właściwie zaczęło?Czytaj dalej.


Tale of a Hero: zaginiona historia

autor: Adam_OK

Panowie z Future Games mają spory wkład w rozwój naszego forum. W końcu to dzięki ich tytułowi „Black Mirror” ono powstało. Od tego czasu minęło kilka lat, ale i my i oni nadal się rozwijamy. My ulepszamy nasze forum i stronkę, a oni tworzą kolejne gry. Niedawno w Polsce ukazał się ich najnowszy produkt o nazwie „Zaginiona Historia : Tale of a Hero”. Czy jest ona równie udana jak Czarne Zwierciadło? Przeczytajcie i oceńcie sami.Czytaj dalej.


Testament Sherlocka Holmesa

autor: Urszula

Postać Sherlocka Holmesa na stałe wpisała się w naszą kulturę. Znamy go nie tylko z książek, ale i filmów (a także seriali) i gier komputerowych. Ekscentryczny detektyw ma wielu zwolenników, choć oczywiście są i tacy, którzy nie darzą go sympatią. Osobiście, choć książki o jego dokonaniach czytam z dużą przyjemnością, niespecjalnie przepadam za serią gier przygodowych, których jest bohaterem. Czytaj dalej.


The Tiny bang story

autor: Urszula

Szumne zapowiedzi nadejścia „nowego Machinarium” narobiły mi wielkiego apetytu na grę pod tytułem The Tiny Bang Story. Debiutanckie dzieło Colibri Studio miało ukazać nam dalsze, czy może podobne losy (tak przynajmniej wynikało z zapowiedzi) bardzo lubianego przez większość graczy robocika, dlatego z niecierpliwością czekałam aż będę miała możliwość zapoznać się z tym tytułem. Czytaj dalej.


Tony Tough 2: A rake’s progress

autor: Adam_OK

Wszystkie wydarzenia w życiu mają swoją chronologię i nieraz jest tak, że jedno zdarzenie nie może nastąpić nim nie spotka nas coś innego, przykładowo nie można pójść na studia, jeśli wcześniej nie zda się matury. Dzieje się tak, gdyż wszyscy ludzie i wszystkie rzeczy podlegają czasowi, którego jak wiadomo nie można cofnąć, przyśpieszyć ani nim manipulować. To, czego nie da się zrobić w prawdziwym życiu, można dokonać w świecie filmu, powieści, gier komputerowych itp. Korzystał z tego np. George Lucas, i to zarówno w „Gwiezdnych Wojnach”, jak i w pracy nad „Indianą Jonesem”. Tak samo było i z twórcami gry Tony Tough 2, która tak naprawdę jest prequelem ?Nocy Pieczonych (ś)Ciem?, choć powstała kilka lat po niej. Niedawno gra ta dotarła i do Polski, więc mogę podzielić się z wami moimi wrażeniami.Czytaj dalej.


To the Moon

autor: twig

To the Moon to pierwsza komercyjna produkcja studia Freebird Games, za którą stoi kanadyjski projektant i kompozytor Kan Gao. Stworzona za pomocą programu RPG Maker XP gra po niewiele ponad roku od swojej premiery doczekała się polskiego wydania. Upływ czasu nie odcisnął na grze swojego piętna z dwóch powodów. Po pierwsze, już w listopadzie 2011 roku To the Moon wyglądem przypominało produkcję żywcem wyrwaną wprost z konsoli SNES, która królowała na rynku elektronicznej rozrywki w latach 90. poprzedniego stulecia. Po drugie, To the Moon to przede wszystkim wzruszająca historia, a te się przecież nie starzeją. Czytaj dalej.


Torin’s passage

autor: wild_animal

Postać Ala Lowe znana jest zapewne wszystkim miłośnikom gier przygodowych, głównie za sprawą serii przygód podrywacza ? nieudacznika Larrego Laffera. Niewiele jednak osób utożsamiałoby go z produkcją skierowaną do najmłodszych graczy, a taką właśnie w założeniu miała być gra Torin’s Passage. Czytaj dalej.


Undercover: operation Wintersun

autor: Adam_OK

Choć od zakończenia II wojny światowej minęło już kilkadziesiąt lat, to ona ciągle działa na ludzką wyobraźnię. Najwięcej o tym powiedzieć mogą coraz mniej liczni świadkowie, którzy ją przeżyli, ale i ci, którzy urodzili się już po jej zakończeniu nie pozostają wobec niej obojętni. Wielu ludzi jest zafascynowanych tym okresem, są też i tacy, którzy próbują dzięki niej zarobić pieniądze. Wśród tych ostatnich są producenci gier, którzy często i gęsto osadzają akcję swych dzieł w jej latach. Co prawda najczęściej są to różnego rodzaju strzelanki lub strategie, ale nie tylko. Całkiem niedawno trafiła do mnie przygodówka, w której wydarzenia rozgrywają się w 1943 roku w samym centrum wydarzeń ? w Berlinie i Stalingradzie. Szybko dałem upust mojej ciekawości i ją zainstalowałem. A potem…Czytaj dalej.


Uru: kompletne kroniki

autor:Urszula

Zakończono produkcję serii wszechczasów pod tytułem Myst. Choć ostatnia – piąta – odsłona była przez unowocześnienie zepsuta, a nie upiększona, to żal mimo to pozostał, iż ta niesamowita gra przeszła do historii.Czytaj dalej.


A vampyre story

autor: Adam_OK

Książek, filmów i gier o wampirach jest bez liku. Niemniej, tylko niewielka część z nich traktuje to zagadnienie z dystansem, z pewnym poczuciem humoru. W zasadzie, ostatnim jakim pamiętam jest film z 1995 roku „Drakula: Wampiry bez Zębów”. Nic dziwnego, że jakiś czas temu podjęto prace nad A Vampyre Story – przygodówką, która miała być horrorem na wesoło. Co z tego wyszło, opiszę w tym tekście. Sformuowanie „jakiś czas temu” użyte w poprzednim zdaniu oznacza 2001 rok, kiedy rozpoczęto prace nad tym tytułem. To, że dopiero niedawno trafił on na sklepowe półki, wynikało z problemami ze znalezieniem wydawcy. Przez to ta gra jest tak naprawdę pojedynczym epizodem z pierwotnej całości. To oczywiście znacząco wpłynęło na jej długość itp., ale po kolei. Czytaj dalej


Violett

autor: jarecki83

Przygodówki to obecnie niszowy gatunek. Twórcy chcąc dotrzeć do większego grona odbiorców, często decydują się ułatwić rozgrywkę, faszerując nasze ulubione tytuły wszelkiego rodzaju pomocami, systemami podpowiedzi, a czasem nawet wbudowaną i dostępną po jednym kliknięciu solucją. Wszystko po to, aby w żadnym wypadku nie zniecierpliwić nowego gracza i zapewnić mu pozbawioną przestojów rozgrywkę. Cierpią na tym bardziej doświadczeni gracze, oczekujący od gier wyzwania i sprawdzianu ich umiejętności. Autorzy Violett postanowili jednak zaspokoić tęgie umysły spragnionych główkowania fanów przygodówek, a jednocześnie zwabić nowicjuszy wspaniałą oprawą audiowizualną. Czy im się to udało? Czytajcie, a się dowiecie. Czytaj dalej


The ward: posłaniec z przyszłości

autor: Vicek

The ward: posłaniec z przyszłości to licząca blisko 10-lat przygodówka chorwackiego studia Fragile Bits. Gra jest utrzymana w konwencji science-fiction i choć pojawiają się w niej obcy, implanty i faceci w czerni, to cała historia jest w tym wypadku czymś więcej, niż tylko kalką najpopularniejszych dla gatunku sci-fi motywów. Czytaj dalej


The whispered world

autor: Urszula

Któż z nas jako dziecko nie słuchał baśni, a potem śnił o bohaterach, utożsamiał się z mniej, czy bardziej sympatyczną postacią w niej występującą. Pewnie większość z nas w szczenięcych latach brało udział w zabawach, gdzie wcielaliśmy się w rolę pięknych, mądrych bohaterów, ale pewnie z nikt z nas nie chciałby być smutnym klaunem. Jednak i taka postać może być sympatyczna i ciekawa. Czytaj dalej.


Wehikuł czasu

autor: porfirion

„Wehikuł czasu” to gra przygodowo-zręcznościowa. Jak w większości gier przygodowych, będziemy rozmawiać z wieloma postaciami, zbierać różne przedmioty i w odpowiednich miejscach ich używać. Jak w zdecydowanej większości gier zręcznościowych, będziemy walczyć z wrogami (czasem uciekać przed nimi) i spieszyć się z wykonaniem niektórych czynności we właściwym czasie. Czytaj dalej.


Woodruff and the schnibble of Azimuth

autor: Urszula

Zakręcona pozytywnie, śmieszna i kolorowa bajka, a właściwie gra przygodowa. Tak o niej na początku myślałam i po części jest w tym dużo racji. Nie jest jednak tak do końca. Francuscy twórcy, jak satyrycy, pokazali nas (ludzi) w krzywym zwierciadle. Wytknęli palcem nasz snobizm, małostkowość, dążenie do destrukcji i chęć przyporządkowania sobie wszystkich i wszystkiego. Czytaj dalej.


X files: the game

autor: wild_animal

Określenie „kultowy” bywa ostatnio mocno nadużywane. Jeśli jednak jest coś, co na nie w pełni zasługuje, to jest to na pewno serial ?Z Archiwum X?. Poza ogromną rzeszą fanów, doczekał się on ponad 200 odcinków składających się na 9 serii, dwóch filmów pełnometrażowych, serii książek, kilku nagród, oraz mnóstwa gadżetów mniej lub bardziej związanych z serialem, pośród których nie mogło oczywiście zabraknąć gier komputerowych. Co zdecydowało o takim sukcesie? Czytaj dalej.


Zegarmistrz

autor: Adam_OK

Czas to pojecie bardzo abstrakcyjne i trudno definiowalne. Nie zależnie od tego, jak go określimy, to praktycznie każdy z nas narzeka na jego brak. Współcześni ludzie są ciągle zabiegani, nieustannie trwa wyścig szczurów, dlatego też, gdy znajdziemy chwilę na relaks, to strasznie się złościmy, gdy stanie się coś, co zmusi nas do powrotu do pracy. Taka właśnie sytuacja zdarzyła się Darrelowi, bohaterowi opisywanej gry. W środku nocy obudził go telefon i chcąc czy nie musiał on udać się do biura.Czytaj dalej.


Zwierzęta z elektrowni

autor: Adam_OK

Przez blisko 50 lat w XX wieku prowadziliśmy bardzo intensywną wymianę handlową (o ile można było nazwać to wymianą) ze Związkiem Radzieckim. Po jego upadku na nasz rynek zaczęły trafiać produkty z Zachodu, z roku na rok szły one do nas coraz większą falą. Zjawisko to nie ominęło również branży komputerowej rozrywki i dziś większość tytułów dostępnych w sklepach pochodzi zza naszej granicy na Odrze. Rynek rosyjski nie zapomniał jednak o nas i także w tej dziedzinie stara się promować swe produkty u nas.Czytaj dalej.

Dodaj komentarz